dla kogo czwarta władza?

Obrazek użytkownika Shork
Kraj

Na lekcji historii, w liceum, dowiedziałem się o trójpodziale władzy. Dowiedziałem się, że od dawien dawna władza dzieli się na
ustawodawczą - tworzącą prawo
wykonawczą - realizującą to prawo
sądowniczą - pilnującą, żeby to prawo było realizowane.

Przyznam się, że do lekcji historii wagę przywiązywałem małą, odkąd odkryłem zbyt wiele luk, nielogiczność wnioskowania autorów podręczników i to, że wystarczy wykuć ciąg dat i zdarzeń aby dostać ocenę pozytywną.

Dawniej prawo wynikało z religii. Prawdziwej, fałszywej ale zawsze związanej z władzą. Kto nie wierzy niech sprawdzi, ateizm był zabroniony i karany śmiercią nawet w tak "cywilizowanych" systemach jak demokracja ateńska.
I dobrze, bo nic tak nie powstrzymuje przed łamaniem prawa jak wizja piekła.

Po pewnym czasie jednak, religia została odsunięta i pozostała tylko zaczynem prawa tworzonego przez ludzi.

Złagodziło to oczywiście strach przed karą, szczególnie wśród klas związanych z władzą, oraz wśród tych, co nie mieli nic do stracenia. Co z kolei spowodowało rozrost władzy wykonawczej w postaci zorganizowanej policji.
To z kolei powodowało komplikację prawa i przyrost władzy ustawodawczej i sądowniczej.
Po przewrotach odbierających monarchom władzę absolutną, pojawiła się konieczność kontroli kontrolerów. Zbiegło się to niezupełnie przypadkowo z rozwojem prasy, która w imieniu rządzonych miała patrzeć rządzącym na ręce, czy aby nie chcą jej krzywdy zrobić, albo swoją władzę niecnie wykorzystać.
Od tej pory prasę, a potem konsekwentnie pozostałe media, nazywa się czwartą władzą.
Władzą która stoi zawsze po stronie obywateli i dysponując prawem prasowym sprawdza w ich imieniu pozostałe trzy władze.

Ustrój, który sprezentował nam bratni ZSRR. Ustawił prasę i pozostałe media w pozycji służebnej przejmując nad nimi całkowitą kontrolę.
Jedynie radia spoza kraju nie mogli powstrzymać, choć zagłuszali. Apogeum służebności (pierwsze) osiągnięto w stanie wojennym, kiedy telewizja pokazywała, jak to po interwencji kapitana i dwóch sierżantów, krowy dają więcej mleka, kury zaczynają się nieść, a świnie nabierać wagi. Apogeum zwieńczone najbardziej lizidupską piosenką w historii polskich festiwali (Opole, Sopot, Zielona Góra, Kołobrzeg) pt. "Wojsko wszystkiego za nas nie załatwi"

W roku, w którym komunizm w Polsce upadł (na cztery łapy) media szybko powróciły do swojej właściwej roli, ale po zauważeniu, że zachłyśniętych "wolnością" czytelników, słuchaczy i widzów bardziej interesowały golizna i rozrywka, politycznie skupiły się na sporach, kiedy będzie lepiej.

Jakie media mamy dzisiaj, każdy widzi słyszy i nawet zaczyna czuć.

I co teraz z czwartą władzą? Jest szansa, że nieokiełznany internet się nią stanie. Oczywiście po odrzuceniu pułapek salonowopodobnych.

Do roboty panie i panowie blogerzy, założenie nawet zaawansowanego bloga, to góra godzina, pisanie na kilku blogowiskach to tylko parę minut więcej, związanych z kopiowaniem.

Nie oglądajmy się na wodza, wodzem niech będzie sama idea.

Brak głosów

Komentarze

E tam, od dawna. Raptem dwa wieki z kawałkiem. A i czwarta władza niewiele starsza ;-)))

Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0
#277102

Co racja,to racja.Wódz(albo jego ludzie) czuwają i pała stoi.A z wodza i jego pracowitości na różnistych portalach trzeba brać przykład.Pracowity jest i ciężką pracę ma.

Dycha.

Vote up!
0
Vote down!
0
#277179

bagnetów" - za Napoleonem Bonaparte.
A my ile mamy tych nieprzyjaznych? To przeciw ilu bagnetom walczymy?
Czasy się zmieniły, więc doszły jeszcze przyjazne telewizje...
Faktycznie, to jest władza.

Vote up!
0
Vote down!
0
#277222