Wybory ‘24. Wody ruszyły

Obrazek użytkownika Humpty Dumpty
Kraj

Motto:

Dwójmyślenie oznacza przede wszystkim wyznawanie dwóch sprzecznych poglądów i wierzenie w oba naraz. Partyjny inteligent wie, kiedy powinien zmienić swoje wspomnienia, a zatem w pełni się orientuje, że przekręca fakty; równocześnie jednak, dzięki dwójmyśleniu, święcie wierzy, iż prawda nie została pogwałcona. Proces ten musi być świadomy, gdyż inaczej brakowałoby mu precyzji, a zarazem bezwiedny, aby człowiek nie zdawał sobie sprawy z faktu dokonania fałszerstwa, bo to mogłoby wywołać w nim poczucie winy.

George Orwell: Rok 1984. Oficyna Literacka, 1993. ISBN 83-85158-70-7.

Koalicja 13 grudnia, zwana też Koalicją Nienażartych, najwyraźniej sięga po klasykę. Oto tekst autorstwa znanej działaczki feministycznej Klementyny Suchanow opublikowany 1 kwietnia na portalu Onet. Niestety, nie jest to prima aprilis…

"Tradycyjne wartości" w służbie Rosji. W Polsce dzieje się dziś to samo, co w Ukrainie przed wojną

Na polskim podwórku szerzy się narracja antyukraińska, z nią idzie w parze wzrost narracji prorosyjskiej. Co ciekawe, wszędzie w okolicy znajdziemy fundację Ordo Iuris.

Wiktor Medwedczuk, kum Putina, został objęty sankcjami ze strony Czech za kierowanie portalem Voice of Europe oraz korumpowanie zachodnich dziennikarzy i polityków, w tym polskich. Jeszcze nie wiemy których, bo służby milczą na ten temat. To człowiek do różnych zadań. Przed Euromajdanem prowadził w Ukrainie prorosyjską partię i "obywatelski" NGO, porównywał Unię Europejską do Trzeciej Rzeszy i straszył "genderowymi teoriami". Ideologiczne podglebie, które byłoby mniej toporne, "zdobyło sympatię" Ukraińców i pozwalało Rosji na stworzenie "geopolitycznej enklawy", starał się mu zapewnić Aleksiej Komow z "grupy Małofiejewa". Grupa ta znana jest z infiltracji zachodnich środowisk fundamentalistycznych, jak Agenda Europe, do której należy m.in. Ordo Iuris.

Ordo Iuris od dekady szykuje podobne podglebie ideologiczne w Polsce, a prezes organizacji, Jerzy Kwaśniewski, opowiada o "europejskich rozbiorach Polski" i należy do tego samego ultraprawicowego środowiska, które tworzyło siatkę wpływów, jaką było Voice of Europe. Bo wszystkie rosyjskie przedsięwzięcia się ze sobą przenikają, czasem stoją za nimi te same osoby.

Czeska afera uchyliła tylko rąbka tajemnicy, dobrze jednak mieć w końcu ze strony służb potwierdzenie tego, o czym część dziennikarzy pisała już od lat. Ale historia tych działań jest dłuższa. Proponuję zajrzeć pod ich podszewkę, bo to, jak prokremlowskie środowiska współpracowały ze sobą w Ukrainie w przededniu Euromajdanu, co robił Medwedczuk czy Komow, nakłada się na to, co dzieje się dzisiaj w Polsce.

]]>https://www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/w-polsce-dzieje-sie-dzis-t...]]>

Prawda, jakie to proste?

Polska prawica w szczególności tak naprawdę stanowi środowisko proputinowskie, a zatem wrogie rodzajowi ludzkiemu, jak głosi ostatnio narracja tych, którzy onegdaj z tymże Putinem przybijali żółwiki po śmieci polskiego Prezydenta.

Bo przecież tylko Tusk w oparciu o potęgę UE (nb. bez Polski łącznie mającą mniej czołgów niż dzisiaj pozostaje w dyspozycji naszego wojska) jest w stanie obronić nas przed sowiec…, pardon, ruską inwazją. ;)

Zaś prawdziwe antyputinowskie nastawienie cechuje wyłącznie tych, którzy nie reprezentują tradycyjnych wartości.

Wg aktywistki proaborcyjnej Suchanow (Stachanow???) prawica służy Rosji. Rozumiem, że w ślad za taką deklaracją przyjdą następne.

Oto np. polscy geje w myśl tradycji starożytnych Greków będą tworzyć hufce zbrojne dla obrony Ojczyzny.

Są wszak wystarczająco odważni. Od dawna wiadomo, że pederaści obsadzają gros partii faszystowskich w USA. Tak jakoś się dziwnie poukładało…

Dwie dekady temu pisał o tym Waldemar Łysiak (Rzeczpospolita kłamców – salon):

…holenderski „Faszysta”, „rasista” i „antysemita” do tego zadeklarowany, jawny gej, P. Fortuyn, słysząc zarzut, iż nienawidzi muzułmanów, publicznie parsknął „- Ja miałbym ich nienawidzić ?! Przecież wczoraj wieczorem obciągnąłem jednemu druta!”.

Fortuyna dało się uciszyć kulą strzeloną mu w łeb przez „ekologa”, lecz nie dało się wyciszyć wewnątrz salonowej konfuzji. Wszystko zaczęło się biedakom terminologicznie mieszać: „faszysta”+ „rasista” + „gej” + wielbiciel Arabów – trochę tego było za dużo”…”

Przypadek Fortuyna można dziś określić jako drobiazg, pestkę. Wydarzyły się ważne rzeczy. Choćby takie, jak powstanie silnych antysemickich organizacji pederastów: Geje Przeciw Semityzmowi, Korpus Aryjskiego Oporu, Gejowska Rasa Białych Panów, etc… lejące Żydów czym popadnie. Internet pęka dziś od takich stron.

Kosmopolityczny „Salon” zgłupiał, zaczęły go rozdzierać spory i pytania bardzo „niepoprawne politycznie”: dlaczego, u diabła, bronimy pedałów?! Koniec z poparciem dla tych świń, które walą swoim dobroczyńcom nóż w plecy! Rytualny „coup de graĉe” (dobijający „cios miłosierdzia” sztyletem – aż się prosi, by rzec: cios „tolerancji” ) wymierzyło „Salonowi” sztandarowe pismo anglosaskich homoseksualistów, „Attitude” (lipiec 2004) piórem czołowej figury „ruchów gejowskich” J. Hariego który wielostronicowym artykułem udowodnił, że prawie wszystkie (z wyjątkiem jednej) organizacje faszystowskie globu ( partie, stowarzyszenia, grupy neohitlerowskie, grupy skinheadów, itp.) są dowodzone przez gejów i w dużym stopniu składają się z gejów! Pedryle uwielbiają faszyzm!

Tymczasem w Polsce lansowany jest model... ciotowaty. Pocieszny Biedroń, ciągle słynny ze swojego występu w programie „Kilerskie karaoke”, gdzie deptał po… gównach.

]]>https://www.youtube.com/watch?v=csRaWUuTJkY]]>

A przecież agresja środowisk LGBT jest powszechnie znana. Kilka lat temu głośna była sprawa niejakiego Michała Szutowicza, używającego ksywy Margot, albowiem uważa, że jest kobietą, na dodatek zaś… lesbijką. Kto chce, odnajdzie w sieci.

Faktem jednak jest, że te środowiska terroryzują społeczeństwo za pomocą prawa. Jesteśmy wszak o krok od wprowadzenia kolejnych zaostrzeń w prawie karnym i odpowiedzialności za choćby lekką krytykę tęczowych środowisk. Bo przecież tak właśnie wygląda zakaz „mowy nienawiści”, czego przykładem jest np. Szkocja.

J.K. Rowling, czyli autorka książek o Harrym Potterze, najwyraźniej testuje szkockie prawo. Według nowych przepisów osoba, która używa niewłaściwych zaimków w stosunku do osób transpłciowych, popełnia przestępstwo. Rowling mieszkająca w Edynburgu skwitowała nowe prawo w postach. Napisała m.in. że już oczekuje aresztowania.

(…) Rowling w sarkastyczny sposób opisała kilkanaście transpłciowych kobiet w Szkocji. Argumentowała, że jeśli naprawdę będą karać tych, którzy używają w stosunku do tych osób innych zaimków, niż te osoby sobie życzą, to wolność słowa i przekonań w Szkocji dobiegnie końca. Autorka książek o młodym czarodzieju podała przykłady aktywistki Beth Douglas czy lekkoatletki Gulii Valentino, która chce być w kobiecej drużynie, 58-latka stwierdziła, że żadna z wymienionych nie jest kobietą.

]]>https://i.pl/autorka-harryego-pottera-kwestionuje-nowe-prawo-w-szkocji-o...]]>

Swoją drogą mamy do czynienia z dość ciekawą woltą propagandową. Przed wyborami 2015 roku PiS był bowiem przedstawiany jako partia dążąca do wojny z Rosją.

 

Teraz z kolei ta sama prawica ma być proputinowska.

Najwyraźniej sztabowcy Tuska długo myśleli, czym porwać wyborców w nadchodzących wyborach. Lewica postawiła na prawa kobiet, zawężone do aborcji, Ciecia Droga przedstawia się jako obrońca tradycji chrześcijańskiej, ale bez fanatyzmu.

Tuskowi pozostał zatem tradycyjny atak na PiS i próba przystrojenia się w piórka obrońcy Europy przed wschodnią despotią.

Tyle, że jakoś dziwnie dobrał sobie sojuszników. Suchanow, w przeszłości oskarżana publicznie przez Margot o molestowanie seksualne (vide: ]]>https://www.salon24.pl/newsroom/1069938,margot-klementyna-suchanow-mnie-...]]>) próbująca wykazać, że tylko środowiska lewicowo-tęczowe są patriotyczne zwyczajnie śmieszy.

Co jednak nie znaczy, że część wyborców wierzących w słowo pisane nie uzna powyższej argumentacji i odda swój głos na kandydatów KO.

Mimo fiaska 100 konkretów ciągle jeszcze za mało ludzie dostali po d…, by uznać swój błąd popełniony 15 października.

Co bardziej zajadli deklarują nawet, że 100 konkretów nie ma znaczenia. Ważne jest, że to już 100 dni bez PiS.

 

Podwyżki cen żywności, jakie dosięgły nas tuż przed wyborami, również nie zdążą zaistnieć w świadomości publicznej.

Wieki temu Konfucjusz powiedział:

Jeśli masz wroga nie walcz z nim. Usiądź na brzegu rzeki i poczekaj, aż woda przyniesie jego ciało.

 

Trzeba spokojnie POczekać. Wody bowiem ruszyły.

 

2.04 2024

fot. pixabay, facebook

 

 

5
Twoja ocena: Brak Średnia: 5 (6 głosów)

Komentarze

Straty wojenne i komunizm doprowadził praktycznie do zaniku elit narodowych formujących zarówno kulturę narodową, jak i definiującą krótko i dalekofalowe interesy naszego narodu.

Miejsce tradycyjnych elit, częściowo wymordowanych w czasie wojny, zajęli nominaci komunistyczni na uniwersytetach, w mediach i życiu publicznym, blokując tym samym odtwarzanie elit polskich.

W efekcie indoktrynacji polskiego społeczeństwa i komunistycznych, a później postkomunistycznych „elit”, polskie społeczeństwo odzyskując wolność, miało trudności w przezwyciężeniu komunistycznego dziedzictwa mentalnego. Tym bardziej, że postkapepowskie „elity” dominujące także w opozycji podjęły trud, nie odbudowy polskiej wspólnoty narodowej, ale jej dekonstrukcji.

Pedagogika wstydu propagowana przez [bolszewicką] Gazetę Wyborczą i media jej pochodne, ograniczanie nauki historii, czy literatury polskiej w szkołach, antypolskie filmy, a przede wszystkim definiowanie obcych ekonomicznie i politycznie interesów, jako interesów narodowych prowadziło, nie tylko do neokolonialnego charakteru polskiej gospodarki, ale utrudniało odbudowę polskiej wspólnoty narodowej i odrodzenie polskości. (...)

Przeciwstawienie się lustracji i dekomunizacji, to była próba uznania za nieważne samo istnienie naszego narodu. Bowiem zło czynione naszemu narodowi nie miało żadnej negatywnej wartości w przekonaniu przeciwników dekomunizacji. To czynili wrogowie naszego narodu, jego odrodzenia i rozwoju. Bo żaden naród nie jest w stanie istnieć bez moralnych wartości i moralnego kręgosłupa. To one wyznaczają jego sens istnienia.

I dziś mamy do czynienia z tym samym zjawiskiem, z ponowną próbą uprawomocnienia moralnego łajdactwa w życiu naszego narodu. (...)

Cytat za: https://wpolityce.pl/polityka/282999-dekonstrukcja-polskosci

Vote up!
1
Vote down!
0

Przemoc nie jest konieczna, by zniszczyć cywilizację. Każda cywilizacja ginie z powodu obojętności wobec unikalnych wartości jakie ją stworzyły. — Nicolas Gomez Davila.

#1659783