Konferencja socjologii złodziejstwa - porażka.

Obrazek użytkownika Leszek Smyrski
Idee

6 VI 2017 roku w Krakowie miała odbyć się konferencja „Człowiek w systemie – między teorią a praktyką”. Niestety z powodów ekonomicznych się nie odbędzie. W zasadzie konferencja miała być poświęcona złodziejstwu, ale na bardzo abstrakcyjnym poziomie. Organizując ją zamierzałem włamać się do systemu naukowego, wprowadzając nowe pojęcia i nowe metody wielowymiarowej analizy.

Złodziejstwo jako pojęcie jest przez naukę spychane w obszar definiowany jedynie potocznymi zwrotami i frazami: Gdzie wszyscy kradną, tam nikt nie jest złodziejem. Im więcej kontrolerów, tym więcej złodziei. Złodziejstwo jest także rzemiosłem. itp. Te przysłowia dotykają problemu, ale go nie analizują. Analityczna jest nauka, dlatego zapewne złodzieje starają się aby trzymała się z dala. Sam wielokrotnie słyszę tezy, że złodziejstwo to sprawa dla sądów, taki stan rzeczy jest bardzo na rękę złodziejom bo prawnicy to ich najlepsi przyjaciele.

Profesor Zybertowicz, najbliższy mi tematycznie socjolog, którego darzę szacunkiem, używa terminów; zakulisowe działania, nieformalne mechanizmy, interes narodowy. Ale te sformułowania nie dotyczą złodziejstwa jako uniwersalnego problemu, jedynie lokalnego przestrzennie i czasowo (Polska 1989 – 2017). Myślę jednak że użycie terminu złodziejstwo jest może mało eleganckie (przynajmniej według współczesnego oglądu sprawy), ale za to dużo bardziej diagnostyczne.

Poniedziałkowa konferencja miała być etapem propagowania socjologii złodziejstwa, nie wyszła, ale to nic. Coraz więcej ludzi przekonuję do analitycznego diagnozowania własnych problemów. System, który opisuję jest mocny głównie naszą ignorancją.

W tej chwili przygotowuję debatę, do udziału w niej chcę zaprosić przedstawicieli wszystkich partii politycznych i ludzi, dla których problem złodziejstwa jest z jakichś powodów ważny. Dzięki tym działaniom poznaję coraz więcej takich osób. Tworzy się struktura komunikacyjna, wszystko tak, jak u Mazura i Kosseckiego - optymalnie, czyli powoli.

Ostatnim fundamentalnym wnioskiem sformułowanym w wyniku wymiany informacji jest teza:

System prawny jest podsystemem systemu społecznego, nie jest więc zdolny do jego obserwacji. System społeczny może dokonywać obserwacji systemu prawnego, jednak ta zdolność jest przez zdegenerowany system prawny kwestionowana. Stąd żałosne usiłowania prawników do odzyskania kontroli nad społeczeństwem. Na szczęście świadomość wśród bezlitośnie oszukiwanych wzrasta i coraz trudniej jest prawnikom opowiadać że posiadają boskie namaszczenie.

Zachęcam do studiowania socjocybernetyki Kosseckiego, dostępne w formie przystępnych wykładów na You Tube. Warto przestrzegać kolejności wykładów.

]]>https://www.youtube.com/watch?v=XYhUuxBzqg4]]>

Później można przejść do prac Bernarda Korzeniewskiego, następnie Niklasa Luhmanna.

Zapraszam do studiowania problemu.

Twoja ocena: Brak Średnia: 4.3 (4 głosy)