Do zobaczenia w sądzie

Obrazek użytkownika kataryna
Kraj

Donald Tusk: Nie może być tak, że ktoś jest ofiarą powtarzanego ciągle kłamstwa i że będzie taką bezradną ofiarą.

Kłamstwo i insynuacja jest jedną z głównych metod postępowania obozu Jarosława Kaczyńskiego. Nie ma innej metody, ponieważ do tej pory byli bezkarni, trzeba kłamcę podać do sądu.

Mowa oczywiście o wypowiedzi Kaczyńskiego na temat prywatyzacji szpitali, za którą sztab Komorowskiego chce go pozwać do sądu. I bardzo liczę, że pozwie, bo zgadzam się z Tuskiem, że na kłamców czasami nie ma innej metody jak sąd. A jeśli ktoś ma wątpliwości kto kłamie, obszerny cytat z Aleksandra Grada, ministra odpowiadającego w rządzie Tuska za prywatyzację właśnie. Stary wywiad pozwoli nie tylko poznać zamiary Platformy względem służby zdrowia, ale także powody, dla których ze względu na kampanię nie chce się do tego przyznać. Bo to wszystko już było.

Konrad Piasecki: „Rząd otwiera drogę do prywatyzacji szpitali” – tak piszą „Dziennik” i „Rzeczpospolita”. Pełnej i nieograniczonej prywatyzacji, panie ministrze?

Aleksander Grad: Ta sprawa nie stawała na posiedzeniu rządu.

Konrad Piasecki: Ale stawała podobno wczoraj na spotkaniu Donalda Tuska z przedstawicielami klubu parlamentarnego.

Aleksander Grad: Ja nie brałem udziału w tym spotkaniu, więc trudno mi się do tego odnosić.

Konrad Piasecki: Ale pan uważa, że to dobry pomysł?

Aleksander Grad: Samorządy muszą działać rozważnie. Muszą zawierać określone umowy prywatyzacyjne, w których muszą być długoterminowe gwarancje, ważne z punktu widzenia bezpieczeństwa zdrowotnego mieszkańców tych terenów. Wierzę w odpowiedzialność i rozsądek samorządów. Osobiście uważam, że należy dać większą swobodę samorządom w dysponowaniu majątkiem, ale również ustalaniu, jak mają funkcjonować szpitale na ich terenie. (...) (...) Samorząd, jeśli jest odpowiedzialną władzą publiczną, a musimy zakładać, że jest - jest rozliczany przez opinię publiczną, czuje oddech swoich wyborców na plecach - musi zawierać umowy prywatyzacyjne w taki sposób, aby zagwarantować swoim obywatelom, mieszkańcom dostęp do świadczeń medycznych. W związku z tym, jeśli byśmy zakładali z góry, że jakiś prezydent, wójt, burmistrz, starosta, marszałek, to są nieodpowiedzialni ludzie, to byłoby błędne założenie. (...) Uważam, że samorządy powinny mieć prawo do prywatyzacji szpitali. Są bardzo pozytywne przykłady w Polsce prywatyzacji szpitali. Samorządy muszą ustalić reguły gry dla tych szpitali i nowych inwestorów.

Konrad Piasecki: Panie ministrze, ale przysięgaliście, że tego nie będzie. W kampanii wyborczej – pamięta pan – był to bardzo ważki temat i wtedy Platforma mówiła nie.

Aleksander Grad: Nie wiem, kto przysięgał, a kto nie. Uważam, że należy się kierować zdrowym rozsądkiem, a dziś zdrowy rozsądek nakazuje, żeby również w całej gamie publicznej opieki zdrowotnej była niepubliczna, prywatna, która dobrze też funkcjonuje, która ma kontrakty.

Konrad Piasecki: Ale marszałek Sejmu Bronisław Komorowski mówił, że oskarżenia Platformy o chęć prywatyzacji to skandal i faryzeizm.

Aleksander Grad: To nie jest tak, że Platforma prywatyzuje. Prywatyzują samorządy, lokalna władza.

Konrad Piasecki: Ale wy mówiliście, że dacie temu tamę; że na to nie będziecie pozwalać; że będzie musiał być jakiś bezpiecznik, który spowoduje, że samorząd będzie musiał zachować 51 proc. udziałów.

Aleksander Grad: Moim zdaniem najlepszych bezpieczników jest odpowiedzialność rady powiatu, sejmiku województwa, rady gminy, która ustali ostatecznie, jaki będzie kształt umowy prywatyzacyjnej. W tej umowie musi być wszystko – muszą być gwarancje, kary, zabezpieczenia.

Konrad Piasecki: To dlaczego nie przyznawaliście tego w kampanii wyborczej?

Aleksander Grad: Kampania rządzi się różnymi prawami.

Konrad Piasecki: Ale nie rządzi się prawami oszukiwania wyborców.

Aleksander Grad: To nie jest oszukiwanie wyborców.

Konrad Piasecki: No nie? Jak się mówi, że nie będzie prywatyzacji szpitali, a potem czytamy, że będzie, to jest oszukiwanie wyborców.

Aleksander Grad: Prywatyzacja szpitali będzie domeną samorządów lokalnych, które są organami nadzorującymi szpitale. Jeśli się zdecydują i uznają, że to jest dobre dla tej społeczności lokalnej, niech to zrobią.

***

Myślę, że ten wywiad Grada - przypomnijmy, ministra zajmującego się prywatyzacją w rządzie Tuska - ostatecznie rozstrzyga sprawę tego, kto kłamie. Liczę na to, że sztab Komorowskiego dotrzyma słowa i w poniedziałek pozew w trybie wyborczym, bo bardzo jestem ciekawa jak przekona sąd, że podłością jest branie serio publicznych deklaracji ministra skarbu i traktowanie ich jako wiarygodnych informacji na temat prywatyzacyjnych planów rządu.

Jeśli sztab Komorowskiego wycofa się z zapowiedzi i nie pójdzie do sądu, powinien go wyręczyć sztab Kaczyńskiego i pozwać - w trybie wyborczym, rzecz jasna - za wyzywanie od kłamców, gdy się tylko wiernie streszczało plany Grada. Trudno będzie Platformie wybronić to co powiedziała o Kaczyńskim, w świetle tego co powiedział Grad. Jedyną linią obrony pozostanie jej chyba przekonanie sądu, że to, że Platforma coś zapowiada bynajmniej nie oznacza, że zamierza to zrobić. I niestety, niewykluczone, że sąd na podstawie obserwacji blisko trzyletnich rządów Tuska będzie musiał taką linię obrony uznać.

Brak głosów

Komentarze

cytat:Na uwagę zasługuje fragment nagrań, w którym Sawicka opowiada jak zamierza wykorzystać do swoich celów prywatyzację szpitali. To właśnie prywatyzacja zdrowia, dziwnym trafem stała się tematem najnowszego spotu wyborczego PiS. „Będziemy przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego" - mówiła Sawicka podczas podsłuchanej rozmowy z oficerem CBA. Zapewniała, że przy wejściu nowego prawa umożliwiającego prywatyzację szpitali, "ci będą mieli fart, którzy pierwsi będą wiedzieć".

itd.itp.

Nazwać Kogoś "Kłamca" przed rozprawą w sądzie -

Vote up!
0
Vote down!
0
#64926

To znaczy, co to znaczy ?

Vote up!
0
Vote down!
0

chris

#65007

Może to samo, co znaczylo dla Ziobry, ktory swego czasu powiedzial "ten pan juz nikogo wiecej nie zabije"? ;)

Vote up!
0
Vote down!
0
#65008

Może i tak, ale niemieccy i amerykańscy lekarze nie znający osobiście doktora G. stwierdzili, że jedną z przyczynyn śmierci pacjenta był błąd lekarski, a raczej jego zaniedbanie. Kto kłamał?

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

Vote up!
0
Vote down!
0

Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!

#65021

Cóż - w mojej opinii na pewno nie Ziobro. Chodziło mi o coś innego: wtedy przyczepili się do ZZ, dzisiaj można się przyczepić do Donka. O zniesławienie. Nazwanie kogoś kłamcą to chyba wystarczający powód.

Od kilku lat słyszę, że PO chce prywatyzować szpitale... a dzisiaj okazuje się, że to kłamstwo - surrealizm pcha się drzwiami i oknami.

Pozdrawiam

Vote up!
0
Vote down!
0
#65031

więc nieobiektywne. Generalnie są to po-sądy

Vote up!
0
Vote down!
0
#64931

Wyraźnie nie zdaja sobie sprawy,jak bardzo uwaznie prześwietlany jest KAŻDY ich krok.Ewentualnie w wyniku nadużywania białej damy tudzież innych "leków" wciąganych nosem, zapominają co mówili wczoraj.

Co zaś do tematu kłamców - to słyszałem że "KŁAMSTWO MA KRÓTKIE NOGI". I Z UTĘSKNIENIEM CZEKAM KIEDY TA EKIPA ZACZNIE PORUSZAĆ SIĘ NA JĄDRACH.

Pozdrawiam myślących.

Vote up!
0
Vote down!
0
#64934

"To nie moja ręka".
Klasyka.
"Uuuu, Panie, a kiedy to było - dwa lata temu, teraz uważamy inaczej."

Ale nauka nie idzie w las.

"Nie ma innej metody, ponieważ do tej pory byli bezkarni, trzeba kłamcę podać do sądu"

Tusk bardzo umiejętnie sformułował oskarżenie - pod adresem nikogo, a zarazem wszyscy wiedzą komu ten prztyczek.

Vote up!
0
Vote down!
0

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jeszcze Polska nie zginęła / Isten, aldd meg a magyart

#64944

nie są w Polsce niezawisłe . Są polityczne . Dlatego wpiszą się w kampanię prezydencką bk. Pod warunkiem że pytanie w pozwie zostanie właściwie sformułowane.

Vote up!
0
Vote down!
0
#65004

również nazywany jest kłamcą.

By podkreślić Tuska można zadać jednpo z wielu pytań
i tu na ten przykład zapytać,
gdzie ta Irlandia?
gdzie boiska w każdym...?
gdzie te cuda ?
gdzie cokolwiek czym mógł by sie pochwalić?

Gdyby chcieć zważyć kłamstwa Tuska i jego ekipy,
to zapewne zabrakło by skali...

Tusk nie tylko że kłamie,
on kłamstwo utożsamia i na nowo definiuje.

Czyni to bez żadnego zażenowania czy skrupułów.

Wraz z całym swoim gabinetem stanowi wyjątkówy zbiór kanalii
i politycznych rzezimieszków.

Vote up!
0
Vote down!
0

chris

#65010

Zauważył to Z. Kużmiuk.Komorowski mówi.:"Będąc Prezydentem zrobię coś ,nie tylko dla Siebie i dla Platformy ,zrobię coś dla Polski".WZRUSZAJĄCA KOLEJNOŚĆ.!!! A  z tym robieniem dla Polski lepiej niech sobie da spokój i niech idzie zrobić kupe.Wtedy zrobi kupe dobrego.Pozdrawiam.

Vote up!
0
Vote down!
0

staryk

#65016

Jestem nieco zielony w sprawie komputerów.Podczas wpisu dostałem komunikat  administracji o blokadzie komputera.Co to  oznacza?Co mam zrobić?Cenzura?

Vote up!
0
Vote down!
0

staryk

#65025

Jestem nieco zielony w sprawie komputerów.Podczas wpisu dostałem komunikat  administracji o blokadzie komputera.Co to  oznacza?Co mam zrobić?Cenzura?

Vote up!
0
Vote down!
0

staryk

#65026

Żeby on chciał zrobić coś dla Polski,
a do tego coś DOBREGO...

Takiego scenariusza nawet przy niezwykłej wręcz fantazji
nie można sobie wyobrazić.

Sam Bronisław Komorowski ciężko pracuje na taką opinię,
a do tego wcale się z tym nie kryje.

Obecny rząd Tuska wraz z "maskotką" Komorowskim podczas dotychczasowej kadencji cofnęli nasz kraj o jakieś pięćdziesiąt do stu lat do tył,
a niektóre straty prawdopodobnie wogóle nie są do odrobienia...

Nie tylko, że "po złości" zaniechano inwestycji,
które planowal PiS, ale do tego podobnie jak uprzednie "ekipy" rozmontowują nam Państwo.
Natomiast politykę naszego kraju zarówno międzynarodową,
jak i wewnętrzną sprowadzili do farsy...

W pewnych wymiarach dorównali komunistom z PRL-u,
a nawet ich zlicytowali.

pzdr.

Vote up!
0
Vote down!
0

chris

#65071

O ile dobrze rozumiem,z dzisiejszej wypowiedzi p.Grasia w programie"Kawa na ławę", B.Komorowski odcina się od programu wyborczego swojej partii i reprezentuje zgoła inną opcję,o której nie mamy zielonego pojęcia.Spróbowałam dotrzec do tegoż programu.Po drodze dotarłam do prośby M.Halamy ,umieszczonej na tablicy B. Komorowskiego na Facebooku cyt."Może zdradzi Pan,dlaczego mamy na pana głosowac?Proszę o merytoryczny program".B.K.odpowiedział cyt."Jeśli Państwo obiecacie ,że przeczytacie ten program i namówicie przynajmniej kilkunastu znajomych......,obiecuję,ze mimo natłoku obowiązków starannie go uporządkuję,wrzucę na tworzącą się właśnie stronę internetową.Mój program wyrażałem w wielu wystąpieniach,wywiadach....,ale zrobię to dla Państwa jeszcze raz".Prośba marszałka dziwna w swej wymowie,ale nie o to teraz chodzi Weszłam zatem na polecaną stronę i......?Wiem,że nic nie wiem!!Absolutne mydło.Jedyne zdanie które pada nt.ochrony zdrowia brzmi:"System ochrony zdrowia,rozwoju nauki i systemu edukacji,kluczowy dla rozwoju Polski,nie może byc poza zasięgiem Prezydenta".I koniec.Prawda jak merytorycznie?Za to już w Gazecie pt.FAKT z 12-13 czerwca 2010 w debacie Faktu B.Komorowski kontra J.Kaczyński na pytanie"Czy szpitale trzeba prywatyzowac?Odpowiada:"Nie trzeba.Powinna byc to decyzja właściciela czyli samorządu.Życie pokazuje,że szpitalom potrzebne jest lepsze zarządzanie.Żeby się nie zadłużały,modernizowały i dbały o pacjentów.Przykłady pokazują,że PRYWATYZACJA może temu sprzyjac.Ale jednocześnie PRYWATYZACJA na pewno nie może ograniczac dostępności raz pełnienia misji publicznej przez szpitale." I czerwonym drukiem:"Ważne jest utrzymanie zasady,że bez względu na to,jaka jest to formuła własności,pacjent nie płaci z własnej kieszeni."Czy ktoś to łapie??Takie dwa w jednym? Jeśli to samorządy mają decydowac o prywatyzacji,to się pytam jaki będzie podział pieniędzy pomiędzy samorządy o zwiększonej liczebności członków PIS-u,a samorządami z przewagą przeciwnego ugrupowania?Czy to przypadkiem nie rząd właśnie te pieniądze rozdziela?Pułapka B.Komorowskiego,czy niewiedza????

Vote up!
0
Vote down!
0
#65044

Sympatyczka p.p. Kaczyńskich

Ach, gdzież się podziała "partia miłości"?! Słońce Peru coś nie w humorze, he, he. Znakomita odpowiedź sztabowców PIS! BRAWO! Oby więcej takich "wpadek" ze strony Bronka i Donka, a nawet tradycyjnie antypisowskie kręgi przejrzą na oczy. Na dowód cytat - artykuł z dzisiejszego PARDONU (tradycyjnie antypisowskiego). Nie mogłam oczom uwierzyć! Nasi górą!

" Jak mawia Jan Tomaszewski: to już nie jest błąd – to jest wielbłąd.

Bronisław "Gafa" Komorowski popełnił w ostatnich tygodniach wiele wpadek, ale wczorajsza należy do najbardziej spektakularnych. Zaraz po śmierci polskiego żołnierza w Afganistanie kandydat PO na prezydenta zwołał konferencję prasową i obwieścił:

W porozumieniu z premierem jest już przygotowywana strategia naszego wyjścia z NATO.

Komorowski nawet nie zauważył swojego błędu (bo trudno to nazwać przejęzyczeniem) i spokojnie kontynuował wypowiedź. Dopiero po pewnym czasie
można się było zorientować, iż marszałek Sejmu ma na myśli wyjście z Afganistanu, a nie z Sojuszu Północnoatlantyckiego.

Inna rzecz, że jedną wielką gafą jest samo
rozpoczynanie dyskusji o wychodzeniu z Afganistanu chwilę po ataku talibów na polskie wojsko. Nie od dziś wiadomo, że islamscy fundamentaliści uważnie śledzą sytuację w krajach posiadających kontyngenty na terenie muzułmańskich krajów.

Sześć lat temu ataki terrorystów na Hiszpanię skłoniły tamtejszy rząd do ewakuacji wojsk z Iraku. Teraz eksperci wyrażają obawy, iż zaprezentowane wczoraj spekulacje Komorowskiego (oraz premiera Tuska) są groźne dla
bezpieczeństwa polskich żołnierzy w Afganistanie, a może i dla samej Polski. Okazało się bowiem, że rosnąca liczba ofiar wśród wojskowych skłania nasze władze do rozważania odwrotu – i to wbrew zobowiązaniom sojuszniczym. Jeśli talibowie zwrócili uwagę na nerwową reakcję Polaków, to należy wkrótce oczekiwać
nasilenia ataków na polski kontyngent.

Wystąpienie Komorowskiego miało
oczywiście związek z kampanią wyborczą. Zawsze można obiecać, iż nasi chłopcy nie będą więcej ginąć – nawet jeśli nie ma szansy na zrealizowanie tej obietnicy. Bo zdrada w Afganistanie oznaczałaby faktycznie niemal wyjście z NATO."

NIC DODAĆ, NIC UJĄĆ. BRAWO PARDON!

Vote up!
0
Vote down!
0

Sympatyczka p.p. Kaczyńskich

#65047

1. Dziękuje za dobrze dziennikarsko wyłuszczone inormacje. Wywiad warty był przeczytania,
2. Po lekturze tekstu i przeleceniu wzrokiem komentarzy nasuwa mi się myśl: jak b. świadome procesów politycznych, gospodarczych i społecznych mamy społeczeństwo na tyle sobie POzwalają braknąć nasi PO-litycy, raz mniej raz więcej, oscylują w okół granicy tego na co pozwala wyborca.

I znowu: jaki naród - tacy politycy.

Media i głęboki kryzys elity. Dziś establishment, podobnie jek to wcześniej miało miejsce w Grecji, kolonizuje niewiedzę własnego wyborcy i głupotę z niej wynikającą, nie mam mu tego aż tak mocno za złe, co mediom i elicie która dba o tę podtrzymanie tego status quo i równie nieświadomie i świadomie powiększa stopień niedoinformowania społeczeństwa z któego żyje.

Nie wiem dlaeczego, może zewnętrzne siły dezintegrujące nasze środowisko inteligencji są aż tak duże - w końcu położenie geopolityczne skazuje nas na ścieranie się na naszym terenie wpływów wielu najpotężniejszych graczy -, że ciężko się mu zorganizoać i uwspólnić interes własny i własnego społeczeństwa tj zrozumieć, że na dłuższą metę największe zyski może nasza inteligencja osiągnąć stawiając na mądrość własnego wyborcy i społeczności którą on tworzy.

Dziś mówi się o inteligencji rozmytej, uśieciownej, zgormadzonej i rozproszonej w społeczeństwie. Ta potrzebuje niezakłózanych z zewnątrz wymiany informacji, prowadzenia autentycznego i odważnego dialogu, dyskursu publicznego o znancyh fatalnych zachowaniach i chorobach wieku dziecięcego polskiej demokracji i jej głównych aktorów.

Podziwiem i w moich oczach rośnie do rangi autorytetu aktywność pani prof J.Staniszkis. Czy ktoś może ma linka do jej tekstów w necie? Może prowadzi bloga? - nie miałem czasu jeszcze poszukać.

Dzięki takim osobom, dyskursie, udrożnieniu kanłów przepływu informacji, odblokowaniu pl mdediów z wpływów różnych lobby, można było by tę inteligencję rozporoszoną w społeczeństwie uwolnić dla modernizacji i rozwoju.

To to oznacza zagrożenia dla hermetyzującej sie na konkrencję od dołu warstwę różnych koterji, także tych, które lobbują w polityce i gospodarce dla różnych nie leżących w polskim intereśie grup wpłytwu. Dlatego są takie opory. Ineresy zenętrzne dla tych grup mają priorytet, co wyraziła np pani prof na UniWarsz przedkładając prawodwstwo unjnych propozycji standardów prawnych w krajch członkowskich ponad polską konstytucję!

Jak można więc mieć zauwanie do takiego przyszłego sędziego że wyraża on literę prawa stojącego w interesie polskiego spoleczeństwa, precież unia z PL man często interesy sprzeczne.

Jeśli nie nasze prawo, sędziowie, decydenci to kto ma bronić w śród setablishmentu interesów społeczeństwa z którego wyrasta i żyje?

A przecież w społeczeństwie mamy b. zdolnych ludzi, dlaczego nie dac by im możliwości realizowania sowich talentów, snów i celów życiowych nie za granicą ale właśnie we własnym kraju?

Oni nie chcą wyjeżdżać, kochają PL tyle, że ich ojczyzna ich sama blokuje, nie dając warunków dla ich rozwoju, przykłada pistolet ekonomicznych konieczności do głowy proponując jedyną snsowną alternatywę, tę znaną już od 60 lat, emigracji.

Nie możemy liczyć nie na wsparcie sił zewnętrznych, bo te mają swój interes w divide et impera zarówno wśród polskiego społeczeństwa, jak szczególnie wśród środowisk i grup niosących brzemię wyznaczania przyszłych kierunków.

Uderz w pasterza a stado się rozpieszchnie. No i nasz establishment się rozpieszcha i systematycznie wykazje nieudolność jeżli w grę wchodzi służba polskiemu społęczeństwu. Jak wielkie musż być na te środowiska wpływy róznych grup lobbujących.

Dlatego pozostaje rozróżnianie, kto zacz kto się ociągając jest przeciw, a kto jawnie bezczelnie wmawia że białe to czarne powiększając dezinformację i blokując swobodny przepływ informacji najwyższych standardów. I to rozróżnianie musimy dokonywać my - społeczeństwo, rozmawiając ze sobą.

Bez integrującej pracy u podstaw się nie obejdzie.

Zbyt duża część estbliszmentu została podporządkowana różnym grupom lobby i wzajemnie pilnuje swoich pleców.

Inteligencji zamknęły gębę media i upolitycznianie szkolnictwa wyższego. Na tę grupę liczyć pl społ też nie może bo ci ludzie siedzą pod miotłą ekonomicznych walk o własną egzystencję.

Demokracja to oddolne organizowanie się społeczeństwa, i dopóki ono jest utrzymywane w niewiedzy i odurzone dymem medialnych zasłon dymnych, zatacza się we mgle dezinformacyjnego chaosu przez ogromną część mediów, establishmentu, inteligencji, to wszyscy razem tracimy najwięcej, naszą młodą generację a z nią naszą przyszłość.

Vote up!
0
Vote down!
0
#66341