Czerwoni rządzą: nie ma uchwały w sprawie śmierci G.Przemyka

Obrazek użytkownika foros

 Kto zabił Grzegorza Przemyka? Sanitariusze z pogotowia? Milicjanci z komisariatu na Jezuickiej? A może Przemyk będąc "pod wpływem" spadł ze schodów i sam się śmiertelnie potłukł? Nie wiadomo. Sądy i organa śledcze demokratycznej III RP nie potrafiły w tej sprawie zawyrokować. A jak nie ma wyroku sądu to nie ma winnych. Tak przynajmniej twierdzą czerwoni kumple czerwonych katów. A tchórzliwa większość sejmowa na czele z, ponoć postsolidarnościową, Platformą Obywatelską i PSL podwinęła ogon pod siebie obawiając się, że postawi czerwonych kumpli od kieliszka w niezręcznej sytuacji. No bo jak to tak, z jednej strony z pompą zaprasza się czerwonego generała do Rady Gabinetowej, innego nazywa "człowiekiem honoru" a potem twierdzi się, że są oni zbrodniarzami odpowiedzialnym za zabicie maturzysty?



Ale może nie tędy droga. Nie te argumenty. Ile na przykład taka "frontmenka", czy "pierwszy macher" zarobią na uchwale o śmierci jakiegoś Przemyka? A wiadomo "za friko to ja pieprzę". Może gdyby klub PiS wyłożył 300 tys. za uchwałę zamiast na Rogalskiego, to byłaby inna rozmowa? Przepastne czerwone kieszenie pewnie trudno byłoby przelicytować, wiadomo jednak, że czerwoni są skąpi.



Niedawno mieliśmy finał procesu w sprawie masakry w Grudniu '70. Sąd uznał, że za "pobicie ze skutkiem śmiertelnym" kilkudziesięciu robotników idących do pracy odpowiadają wyłącznie dwaj niższego szczebla oficerowie LWP i skazał ich na 2 lata w zawiasach, czyli bez konieczności odsiadywania wyroku. Jednocześnie uwolnił od odpowiedzialności politycznych zwierzchników tych oficerów w tym "krwawego Kociołka", który nawoływał robotników by w ten feralny piątek stawili się w pracy. Ciekaw jestem wyroków dzisiejszych "trzecioerpowskich" sądów za np. obozy koncentracyjne. Kogo skazanoby? Wachmanów na dwa lata w zawiasach za "pobicie ze skutkiem śmiertelnym"? Szefa obozu na grzywnę/pół roku w zawieszeniu za łamanie przepisów BHP? Bo przecież ci, którzy wymyśli, budowali i nadzorowali obozy śmierci to ludzie niewinni. Dokładnie tak niewinni jak "krwawy Kociołek", Jaruzelski czy Kiszczak. Po prostu taki był system, a oni z czegoś musieli wykarmić rodziny. 



"Sejm nie przyjął uchwały w rocznicę śmierci Grzegorza Przemyka. Równo 30 lat temu 19-letni maturzysta z Warszawy został brutalnie pobity na komisariacie milicji, a po dwóch dniach zmarł.Sejmowa komisja kultury przygotowała uchwałę z okazji tej rocznicy. Niestety SLD miało zastrzeżenia wobec niektórych zapisów projektu, co uniemożliwiło przyjęcie przez aklamację uchwały - tłumaczyła w Sejmie marszałek Ewa Kopacz. W związku z tym na początku posiedzenia odczytano krótkie dwa zdania, mówiące o rocznicy śmierci i uczczono pamieć Przemyka minutą ciszy. Cała sprawa rozbiła się o jedną z fraz uchwały, którą rano - przed posiedzeniem Sejmu - przyjęła komisja. Chodzi o sformułowanie: "na polecenie najwyższych władz partyjnych i państwowych fabrykowano". Na taki zapis nie zgadza się Sojusz Lewicy Demokratycznej. Poseł Tadeusz Iwiński uważa, że sąd nie wskazał winnych w tej sprawie i nie można w uchwale pisać, że zrobiły to władze i partia. Jego zdaniem taka uchwała zastąpiłaby wyrok sądu, a parlament nie jest od tego."

http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/artykuly/427537,sejm-nie-oddal-ho...



Projekt uchwały w sprawie śmierci Grzegorza Przemyka:

Uchwała Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej

z dnia …….. 2013 r.

oddająca hołd Grzegorzowi Przemykowi i najwyższej ofierze życia, jaką złożył na ołtarzu walki o wolną i niepodległą Ojczyznę

30 lat temu – 12 maja 1983 roku funkcjonariusze Milicji Obywatelskiej zatrzymali warszawskiego maturzystę, młodego poetę Grzegorza Przemyka. W komisariacie przy ul. Jezuickiej na warszawskiej Starówce został skatowany przez milicjantów i zomowców. Po dwóch dniach zmarł w szpitalu.

Mimo oczywistej odpowiedzialności funkcjonariuszy Milicji i ZOMO za tę odrażającą zbrodnię komunistyczne władze PRL zaangażowały cały aparat państwowy do zatuszowania i zatarcia jej śladów. Na polecenie najwyższych władz partyjnych i państwowych fabrykowano dowody mające obciążać winą za śmierć Grzegorza Przemyka sanitariuszy pogotowia ratunkowego, zaś ukrywano te, które wskazywały na milicjantów jako winnych śmierci maturzysty.

Sprawcy mordu na Grzegorzu Przemyku uniknęli odpowiedzialności. Także po odzyskaniu niepodległości władze publiczne nie wykazały wystarczającej determinacji, aby winnych zabójstwa Grzegorza Przemyka osądzić i ukarać.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej oddaje hołd Grzegorzowi Przemykowi i najwyższej ofierze życia, jaką złożył na ołtarzu walki o wolną i niepodległą Ojczyznę. Wspominamy także Jego matkę - Barbarę Sadowską, zmarłą przedwcześnie działaczkę opozycji demokratycznej, która nie doczekała niestety wolnej Polski i pełnego wyjaśnienia sprawy śmierci swojego syna.

Sejm Rzeczypospolitej Polskiej potępia bezpośrednich sprawców tego politycznego mordu oraz przywódców PZPR, którzy nie pozwolili na ukaranie zbrodniarzy i rzucili oskarżenia na niewinnych ludzi.

Apelujemy do organów ścigania i wymiaru sprawiedliwości, aby zabójcy Grzegorza Przemyka oraz ich poplecznicy z kierownictwa partyjno – państwowego zostali wreszcie osądzeni i ukarani.

Po 30 latach od swojej tragicznej śmierci Grzegorz Przemyk zajmuje należne mu miejsce w historii zmagań o wolną i niepodległą Polskę. Jego ofiara, choć tak wcześnie przerwała życie, które ledwie się rozpoczynało, nie poszła na marne. Rzeczypospolita nigdy Mu tego nie zapomni. Cześć Jego pamięci

http://orka.sejm.gov.pl/Druki7ka.nsf/Projekty/7-021-209-2013/$file/7-021-209-2013.pdf





notka Teresy Bochwic o prześladowaniach uczniów przez władze PRL i sprawie Grzegorza Przemyka przed sądami.

Brak głosów