Akcja "Liść Dębu"
Dzisiaj na stronie TVN 24 pojawił się artykuł pt."Tusk jak Jan Paweł II-jednoczył Europę".
Zaintrygowany debilnym tytułem,zacząłem bacznie czytać treść,starając doszukać się analogii,dzięki którym dziennikarz opatrzył takim,a nie inną nazwą wspomniany komentarz.
Co się okazuje?
W niemieckim miasteczku Akwizgran zostaje przyznawana corocznie od 1950r. Nagroda Karola Wielkiego przyznawana za zasługi promowania jedności i pokoju w Europie.
Jednym z laureatów owej nagrody był Jan Paweł II, a w tym roku wielki naród niemiecki postanowił nią uhonorować niedoszłego jeszcze Kanclerza IIIRP.
Na tej to podstawie "genialny" dziennikarz postanowił opatrzyć swój komentarz w\w tytułem.
O niekwestionowanych zasługach JPII dla zjednoczenia Europy można by napisać książkę i rozumiem pobudki jakimi kierowała się komisja przyznająca tę nagrodę dla polskiego papieża, ale inaczej zgoła sprawa ma się z Kanclerzem IIIRP(niedoszłym).
Nijak nie potrafię odnaleźć w historii działalności tegorocznego laureata tej nagrody,ani jednego gestu promującego go do tego wyróżnienia.
Zapytam potencjalnego czytelnika mojego wpisu,czy potrafi on wyszczególnić choć jeden powód,dla którego uhonorowano Kanclerza IIIRP(niedoszłego) odznaczeniem Karola Wielkiego?
Jan Paweł II jak wiemy,był wielkim orędownikiem pokoju nie tylko w Europie,ale i na całym świecie.
Oficjalnie uznaje się jego postać jako jeden z największych autorytetów moralnych w historii.
Poeta,pisarz,dramaturg,twórca encyklik,laureat niezliczonej wręcz ilości nagród i wyróżnień na całym świecie,zostaje porównany do magistra,miernej jakości politykiera,którego Polacy znają również jako uczestnika "Nocnej zmiany",na której dokonano skutecznego zamachu na rodzącą się w Polsce demokrację,obalając pierwszy w powojennej historii demokratyczny rząd w naszym kraju pod przewodnictwem Jana Olszewskiego, co skutecznie uniemożliwiło wdrożenie namiastki demokracji w IIIRP, czego skutki odczuwamy do dzisiaj.
Wydaje mi się,że dziennikarz opatrując swój post wspomnianym tytułem, pośmiertnie znieważył postać JPII porównując go do takiej postaci jaką jest Tusk.
Wiadome koneksje Donalda z Angelą, pozwalają mi podejrzewać,że to właśnie pani Merkel, która zresztą również jest laureatką Nagrody Karola Wielkiego, miała duży udział w grotesce wyróżniającej Tuska.
Tradycje rodzinne Kanclerza(niedoszłego) i fakt,że jego przodkowie walczyli w IIWŚ po wiadomej stronie,nie pozostawiają złudzeń co do stosunku Niemców do Kanclerza(niedoszłego).
Całą tę historię uznaję za śmieszną,a pani Angeli proponuję nadanie Donaldowi takiego odznaczenia jak Krzyż Rycerski Krzyża Żelaznego z Liśćmi Dębu i jeśli nie będzie to miało uzasadnienia w stosunku do żadnych osiągnięć Tuska w żadnej dziedzinie oprócz może wspomnianej "Nocnej Zmiany",to ten gest uhonoruje jego dziadka.
Pozdrawiam!
- rusznikarz - blog
- Zaloguj się lub zarejestruj by odpowiadać
- zgłoś naruszenie













Wnuczek dziadka z armii niemieckiej
porównany z człowiekiem bardzo inteligentnym i Swiętym?TAKIE PORÓWNANIE świadczy o głupocie,tego który tego dokonał.
To nie głupota,
a raczej marny zabieg socjotechniczny.
Rudego niejaki Nowak nazwał "geniuszem",a Palikot,który wsławił się tym,że do studio TV przyniósł odrąbany łeb swojego partyjnego "kolegi" do odchodów którego porównał niedawno samego siebie,nazywając siebie "gnojem",nazwał Tuska "brylantem".
Czy dziwnym więc jest,że jakiś kolejny socjopata mówi o nim "papież"? :)
Pozdrawiam!
Liście dębu, krzywizna pastorału i smród wynalazku Nobla
Polityka to smrodliwe krzywości, zwłaszcza w swych patetyzmach.
Złajdaczył się Nobel dla Obamy, łajdaczą się pomniejsze Liście dębowe przyznając się Wojtyle - prawdopodobnie aby dodatkowo skłonić go do zrobienia papieżem Ratzingera z Hitler Jugend.
Złajdaczył się Obama przyjmując tak jawnie niesłuszną nagrodę, złajdaczył się Wojtyłek przyjmując takie germańskie odznaczenie, zawierające symbolikę odznaczeń germańskich morderców, a przyznawane za gorliwość w zbrodniczych wojnach zaborczych.
Głupio łajdaczy się Tusk kontaktami z takim germańskim świństwem, próbującym przekupić go, aby pogrobowcom germańskich zbrodniarzy - dokonujących zbrodni i grabieży i wynarodowienia Słowian na ziemiach słowiańskich od Łaby do Nysy, na obszarach Śląska, Pomorza, Warmii i Mazur itd. - udzielił milczącej przychylności podczas prób przemalowania ich na ofiary wojny, niesprawiedliwie wypędzone przez złych Polaków z ich polskiej ojczyzny...
Nie przyjąć tego niemieckiego świństwa Tusk nie może ze względu na dyplomację. Jak się jawnie złajdaczy i przyjmie to też ma przechlapane, bo Polacy mu to przed wyborami słusznie przypomną.
Powinien przynajmniej jakoś nie odbierać tego niemieckiego świństwa do czasu, do kiedy chce występować w polskiej polityce.
Pozdrawiam Paweł Tomczak
Twoje ignoranctwo Pawle Tomczaku
emanuje z ciebie nie mniej niż z Tuska,skoro nie wiesz w jaki sposób i kto dokonuje wyboru papieża.
Łajdactwem zaś nazwać można fakt,że w taki,a nie inny sposób wyrażasz się o JPII.
Rusznikarzu - Papieża kreują i wybierają politycy
Jeśli sądzisz, że jakiś duch świntuch w postaci gołębicy zapładnia staruchów na konklawe, to sobie poczytaj, jak wybierali oni papieży w historii, na czyje polecenia robili to w Rzymie, Konstantynopolu, Antiochii, Aleksandrii, Kartaginie, Awinionie itd.
Jak uroczo się wzajemnie mordowali, podpalali w swoich kościołach, masowo mordowali swoich popleczników. Bywały lata, kiedy tak ładnie wybierali się co kilka tygodni.
Osobiście nie jestem pewien, czy Wojtyła tak pielęgnował sobie następcę dla korzyści, jakie płynęły z bogatej niemieckiej tacy, czy też jako komediant za młodu nie zrobił sobie żartu pośmiertnego, uwiarygodniając wróżby i przepowiednie o końcu kościoła, kiedy zasiądzie na stolcu rzymskim papież murzyn. Ratzinger ma w herbie murzyna...
Wojtyła nie był taki całkiem głupi. Wiedział doskonale, że kościół w krajach kulturowo przodujących kończy się. Był na tyle uczciwy, że dał znak - taki jak mógł - nieukawym Polakom, mówiąc wreszcie, że "ta ewolucja to coś więcej niż teoria"...
Pisałem do Niego w tej sprawie chyba sześć razy, prosząc Go, żeby nie betonował fałszem religijnym mózgów młodych Polaków, bo z powodu swych starożytnych wierzeń nie uczą się i pozostają głupkami wierzącymi w kreacjonizm, kiedy świat postępuje za wiedzą współczesną. Pewnie pisało wielu - wreszcie wydukał te kilka słów.
...Może za to zrobią go świętym... Powinni mnie razem z nim.
.........................
...A czy łajdactwem jest tak wyrażać się o Nim? ...Dla mnie to jedynie facet z innej opcji politycznej. Miałem z Nim kontakt w dzieciństwie i zapamiętałem Go dobrze, (próbował pomóc mojej Matce), ale dla milionów to był anioł śmierci, siewca HIV, zakazujący durnocie stosowania zabezpieczeń w postaci prezerwatyw.
Ot... taka sama, jak wszyscy ludzie, gadająca małpa, tyle, że na szczycie hierarchii swojego stada.
Ty oczywiście możesz sądzić całkiem inaczej. Żyjemy w świecie dość już swobodnych przekonań. Ani mnie nie spalą, ani Ciebie nikt nie powinien tknąć za Twe przekonania - ale w dyskusji możemy się za intelektualne kudły potargać i nawet mamy taki obowiązek.
Buzia, pozdrawiam
Paweł Tomczak
Re: Rusznikarzu - Papieża kreują i wybierają politycy
Pawle,powinieneś raczej pisywać w jakimś organie Krytyki Politycznej lub GW.NIe wiem jakim cudaem trafiłeś na NP.Każdy ma prawo głosić swoje poglądy,ale to prawda,łajdactwem jest tak wyrażać się o Nim.Możesz się niezgadzać z tym co głosił.ale pisać o Papieżu "gadająca małpa".Ponoć chciał pomóc matce...Nie powinnam reagować na takie wpisy.Szkoda gadać.Nie ma takiego obowiązku
ten kolega chyba mysli, że jest na "niepokorni.pl" ;)))
jw
Pawle Tomczaku
W odpowiedzi przytaczasz czasy historyczne,które wielce różniły się od dzisiejszych.
Nie możesz porównywać ich z dzisiejszymi.
Ja dobrze wiem,że Kościół na przezstrzeni minionych wieków doskonałym nie był,nie jest i zapewne nie będzie.
Realia minionych czasów mało wspólnego mają z dzisiejszymi standardami moralnymi i prawnymi.
Doszukujesz się jedynie patologii w Kościele,nie mówiąc np.nic o tym,że jakiś rycerz uchodzący za wzór cnót,mógł rozpłatać głowę swojego giermka czy innego poddanego,nie ponosząc z tego tytułu żadnych konsekwencji i nie wspomnę tu o możliwościach królów wówczas panujących czy też szlachty nawet niższego szczebla.
Etyka,moralność oraz prawo nie miały jak już wspomniałem nic wspólnego z propagowanymi dzisiaj.
Ty oczywiście skupiłeś sie na Kościele.
Doszukując się związków murzyna z herbu Ratzingera z końcem Kościoła czy też świata,jawisz ty się komediantem raczej,aniżeli JPII.
Trudno natomiast nie przyznać ci racji w opinii o Polakach.
Niestety,ale jesteśmy narodem niedouczonym i do tego głupimi i nic do rzeczy nie maja tu ewolucja czy kreacjonizm.
Uważam,że społeczeństwo USA jest społeczeństwem dużo bardziej postępowym niż my i wcale Amerykanom nie przeszkadza fakt,że na banknotach i monetach widnieje od zawsze napis o treści "in God we trust".
Porównaj sobie ten fakt z zawieszeniem u nas krzyża np.w sejmie.Ile to wywołało kontrowersji,ile komitetów do walki z krzyzem sie pojawiło.
Jaki lament powstał o godzeniu w uczucia ateistów bądź członków innych wyznań.
Amerykanie tego problemu nie mają i choć więź z Bogiem jest tam manifestowana nie tylko na wspomnianych banknotach i monetach,to społeczeństwo żyje sobie dalej nie domagając się denominacji.
To że miałeś kontakt z Wojtyłą w dziciństwie,w żadnym stopniu nie daje ci prawa do nazywania go łajdakiem.
Różnica pomiędzy tobą,a nim na tle waszej dziecinnej znajomości polega na tym,że on ciebie nigdy tak nie nazwał,a czy nie znalazłby powodów?
Sam sobie odpowiedz.
Z tym "aniołem śmierci" i siewcą HIV to na prawdę sie kompromitujesz.
Zupełnie mnie nie interesuje ile listów i do kogo w swoim żywocie słałeś,ani też jakiej były one treści.
Kreujesz sie na ateistę,próbując zamanifestować na tym forum swoją wyższość poprzez swoją głęboką wiarę w Darwina.
Uważasz się za reformatora i bardzo trendy obywatela kraju w którym dominuje "moherstwo".
Z ludźmi twojego pokroju,to jest jak w ostatnich czasach z pedałami.
Kiedyś siedzieli oni cicho,kochając inaczej,zamykali sie szczelnie w alkowach ze swoja orientacją.
Dzisiaj natomiast zboczeńcy manifestuja swoje wynaturzenia,zawieraja związki "małżeńskie",domagaja sie o zgrozo możliwosci adoptowania dzieci,a także demonstruja swoje wynaturzeniaq na ulicach wymachując przy tym tęczowymi flagami,próbując mi wcisnąć,że oni sa normalni.
Ty jesteś podobny.
Ty nie jesteś ateista z przekonania.
Ateista żyje w zgodzie ze swoimi zasadami,szanując jednocześnie poglądy innych,a w tym poglądy religijne.
Ty natomiast jesteś czynnym bojownikiem zwalczającym Kościół.Manifestujesz mocno swój pogląd,a z protekcjonalnego tonu twoich wypowiedzi,można wnioskować,że tylko ty masz rację.
Kiedyś nie miałem nic przeciwko pedałom.
Dziasiaj poprzez ich zachowania,brzydzę się nimi i nienawidzę tego zjawiska.Ich żałosne działania wywołały we mnie odwrotny skutek od zakładanego przez zboków,ale gdy sie tak głebiej zastanowić,to może właśnie o to im chodziło?
Dzięki za łaskę obdarzenia mnie możliwością posiadania własnych przekonań.To takie demokratyczne.
"Antyklerykalizm...
... to antysemityzm półinteligentów" :):):)
Niepoprawni dorobili się już swoich wariatów, co mnie nadzwyczaj cieszy! :):):) Najpierw Bacz, teraz facet, którego mamusia i tatuś (oboje z SB) sadzali na kolanach Malińskiemu (i jak tu nie zwariować???). Fajnie jest!!!
Dixi, przynajmniej jest "wesoło", "ale wkoło jest wesoło!'
unikam wymiany myśli, szczególnie z tym drugim.
Nawet nie polecam mu mojej terapii czyli lpr/lewatywa, przeciąg, rycyna/, bo to szkoda moich palców i klawiatury.
pzdr
Re: Antysalon
Masz racje, tu zadna terapia nie pomoze. Wypada zyczyc zdrowia, bo na rozum nie ma sznas.
Pozdrawiam
Mogę się tylko powtarzać...
"Towarzysz Tomczak jest typem, który ma orgazm, gdy ktoś się z nim "kłóci". O to mu chodzi, no nie towarzyszu? Przecież z tym nawet nie ma co polemizować... Wystarczy zerknąć na zalinkowaną stronę towarzysza Tomczaka, by zrozumieć po co gościu zawitał na Niepoprawnych."
stronka
Rzeczywiscie stronka tow. Tomczaka jest milutka. Prawdobobnie stworzona po to aby ateisci wszelkiego sortu mieli gdzie dokonywac masturbacji wpisujac swoje odkrywcze spostrzezenia. Taka internetowa wersja stalinowskiego "Bezboznika". Nie mozna oprzec sie wrazeniu ze przeciez "to juz bylo" i myslano ze zdechlo, a tu jednak nie.
Mysle ze "to" nie zdechnie dopoki przed beletrystyka Dawina bedzie sie stawialo rzeczownik "teoria".
Re: stronka
co do stronki to masz rację. Takie wątpliwej jakości perełki, mimo wszystko, rzadko się trafiają.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
"Nie lubię wymiany poglądów.
Zawsze na tym tracę", jak powiedział Słonimski:):):)
Swoją drogą żal mi Cię Pawle! Musisz żyć z takim garbem. Nie dziwią mnie te Twoje wygibasy.
towarzyszu Tomczak
czy jak się tam nazywacie. Przekażcie towarzyszowi pułkownikowi, że na niepoprawnych.pl wasza akcja dywersyjna jest już spalona. Trzeba przysłać innego towarzysza i zmienić mtody na bardziej subtelne - tu jednak są ludzie inteligentni. Ta rada obowiązuje przy założeniu, że towarzyszu Tomczak sami jesteście inteligentni, a te bzdury wypisujecie na polecenie partyjne za pieniądze. Jeśli w to co piszecie wierzycie mam inną radę: leczcie się na nogi - na głowę już za późno.
oszołom z Ciemnogrodu
pies Darwina
Jak juz jestes taki "obcykany" w teorii dziadka Darwina to moze powiesz mi jakie jest prawdopodobienstwo samoistnego zlozenia sie najprostszego bialka w mitycznej "zupie probiotycznej" ? Jak juz znajdziesz ta odpowiedz to poprosze cie abys podal prawdopodobienstwo zlozenia sie najprostszej "martwej" komorki (co innego bylo by zlozyc komorke, a co innego ja "odpalic" w taki sposob aby wszystkie procesy wystartowaly poprawnie i synchronicznie). Nastepnie porownaj te liczbe z szacowana iloscia atomow we wszechswiecie i sam odpowiedz sobie czy "teoria" ewolucji w ktora tak bezkrytycznie wierzysz ma cokolwiek wspolnego z nauka.
Jeszcze takiego Darwina to ja jestem w stanie zrozumiec, za jego czasow myslano ze komorka to twor jednorodny, bezstrukturalny (cos ja krysztalek soli) i z pewnym trudem, ale mozna bylo sobie wyobrazic ze z takich cegielek jakos to sie wszystko samo poskladalo. Ale obecnie, taki samozwanczy inteligent jak ty musi sobie zdawac sprawe ze struktura komorki jest bardziej zlozona niz struktura galaktyki, a procesy w niej zachodzace sa zsynchronizowane z nieprawdopodobna precyzja. Takze nasza znajomosc dzialania poszczegolnych organow jest znacznie lepsza i tutaj znowu - XIX'to wieczny uczony dostalby zawrotu glowy jak jest to wszystko niesamowicie skomplikowane i precyzyjnie zsynchronizowane.
Naprawde tylko fanatyczny ateista moze uwiezyc ze to wszystko samo sie jakos poskladalo. To jednak prawda ze zeby byc darwinista potrzebna jest znacznie wieksza wiara niz ta pozwalajaca byc katolikiem.
Zycze wielu postepow w rozwijaniu swojego zacietrzewienia i nienawisci do "katoli", zawsze jest jakas szansa ze w koncu na jakims poziomie tej spirali nienawisci peknie ci zylka i bedziesz mogl osobiscie przekonac sie jak to z tymi zabobonami typu "zycie pozagrobowe" rzeczywiscie jest.
Swój spotkał swojego
jeden nie zna się w ogóle na biologii, drugi nie ma pojęcia o filozofii czy historii. Kompetencje jak polityka z bazaru. Szykuje się nam zatem niezły pojedynek "tytanów intelektu".
Oj, będzie się działo...
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
Krikier - tytan intelektu
Rzeczywiscie dla ciebie Krikier nie ma partnera do rozmowy. Ciezko byc tak inteligentnym ze bez odczucia odrazy mozna jedynie porozmawiac z wlasnym odbiciem w lustrze.
Wyluzuj Krikier bo po ostatniej dyskusji z toba na tematy pokrewne moglem stwierdzic ze jednak nie potrafisz czytac ze zrozumieniem, a twoja glowna sila napedowa sa glebokie i dosc przygnebiajace kompleksy.
Re: Krikier - tytan intelektu
przecież człowieku żadnej wiedzy nie masz. To jest fakt obiektywny. Skoro nie masz żadnej wiedzy, to nie licz, że zostaniesz przez kogokolwiek potraktowany poważnie. Tak samo Twoje zrozumienie tematów i brak wyobraźni jest po prostu powalający - obiektywny wniosek. Rzadko zdarza się bowiem pisanie do jednej części zdania dementi na kilkadziesiąt wielokrotnie złożonych.
Daruj sobie uwagi z czytaniem ze zrozumieniem. Pod ostatnią dyskusją to chłopku zbłaźniłeś się, zresztą nie tylko tam. Gdybym ja dostał takie manto, nie pokazywałbym się przez rok na NP.PL. Ale cóż, nie będę wyrokować, jak to jest z poczuciem wstydu.
A moje kompleksy... wiesz, co koleś, nie baw się w psychologa-amatora? Tak samo nie wytykam Ci twojej miłości do "ludziów pracy" i mafii związkowych, bo to inny temat. Trzymam bowiem pewne kanony dyskusji, które Tobie są najwyraźniej obce. Ja nie mieszam rzeczy całkowicie nie związanych z tematem do dyskusji.
Zostając jeszcze w temacie, ciekaw jestem skąd ten wniosek, że ze mną coś nie tak. Z kim mnie porównywano na przykład, że mam być jakąś abberacją? Zawsze musi być bowiem jakieś porównanie. Chyba, że to miał być argument ad personam.
A na temat tego, kto tu ma więcej oleju w głowie, czy moja persona czy też Darek Który Zjadł Wszystkie Rozumy W Biologii, niech zdecydują czytelnicy forum. Proste, co nie?
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
daj se spokoj oszolomie
Manto to ty sobie mogles spuscic dziecku sasiada, bo na tyle cie stac. Jezeli caly czas twierdzisz ze wklejanie pseudointelektualnej papki z ksiazek dla ludzi wierzacych w ewolucje jest dokonaniem intelektulanym to mozesz liczyc jednie na poklask publiki ktora upaja sie czytaniem tekstow o znacznym natezeniu pojec abstrakcyjnych.
Ja sprawe przedstawiam prosto - TEORIA PRAWDOPODOBIENSTWA - odnies sie do tego - pseudointelektualisto. Dasz rade wyliczyc samoistne powstanie pierwszej komorki ? Naukowca ktorzy tego probowali wychodzily liczby kosmiczne. A to tylko najprostsza "martwa" komorka, a modele na ktorych opierali swoje obliczenia byly znaczaco uproszczone. Zaznaczam ze pseudonaukowa papka tapowa dla neodarwinistow nie wchodzi w gre. Jezeli natezenie pojec abstrakcyjnych bedzie znowu oscylowalo w granicach 70% to lepiej daj sobie spokoj. W ponizszym poscie wkleilem informacje o innym pseudointelektualiscie - Rysku Dawkinsie, ktory juz zwatpil w samoistne powstanie zycia na ziemi, teraz twierdzi ze to jednak kosmici. Byc moze ty tez przejdziesz te droge. Jak zaczniesz bredzic o kosmitach, koniecznie daj mi znac.
A tak na marginesie, nie chcesz juz strzelac do protestantow na ulicach (to w konteksie tych zwiazkow zawodowych) ?
Życzę miłego onanizmu
.
bez pozdrowień
Kirker prawicowy ekstremista
Dawkins
A jeszcze jedno. Polecam jeden z ostatnich wywiadow waszego guru, hiperateisty z zylka na czole, niejakiego Ryska Dawkinsa. Otoz stwierdzil on ze jednak zycie na ziemi nie moglo powstac spontanicznie:
"Cóż, mogłoby tak być, gdyby wcześniej, gdzieś we wszechświecie cywilizacja biorąca początek z darwinowskiej ewolucji nauczyła się skomplikowanej technologii i stworzyła formy życia. Mogliby wtedy zasiać je na naszej planecie. To jest bardzo, bardzo prawdopodobne, myślę nawet, że można by to udowodnić. Wchodząc w szczegóły biochemii czy biologii molekularnej możemy odnaleźć ślady ‘inteligentnego projektanta’. To byłaby istota o wyższej inteligencji z jakiegoś miejsca we wszechświecie. Tak, ale ta istota też musiałaby w jakiś sposób powstać, poprzez proces, który dałoby się wyjaśnić. Tak, życie nie może się zacząć spontanicznie."
http://www.youtube.com/watch?v=GlZtEjtlirc (mniej wiecej w 3:30)
Coz Rysiu Dawkins, podobnie jak nasz domorosly ateista-czekista, niejaki Tomczak, cale dorosle zycie spedzil na obrazaniu ludzi wierzacych, uzywajac jako brzytwy beletrystyki darwinowskiej a tu na koncu takie cos. Wstyd, tak jakby ktos zepsul powietrze w windzie. I co teraz maja powiedziec jego fanatyczni fani, typu tow. Tomczak, przeciez to oni wlasnie masowo nabywali jego kolejne "dziela", aby nastepnie z wypiekami na twarzy spijac jad z kart jego ksiazek. Gosciu sporo sie na tym wzbogacil, a Tomczaki zostali ze wstydliwa makulatura na polkach.
Darku
Z tego, co wiem Rysiu Dawkins był swego czasu całkiem niezłym genetykiem. Jak poszło mu w filozofię, to mu trochę oklapło było. Jeżeli mnie pamięc nie myli on razem z Lynn Margulis działał w latach '70.
A co do meritum sporu o teori ewolucji, to jest coś o co najczęściej kłócą się ludzie nie rozróżniający jabłek od pomarańczy.
Ja wiem, że TE ma swoich wyznawców, w pełnym tego słowa znaczeniu, ale jest to głupotą. TE jest tworem naukowym, który na dzień dzisiejszy najlepiej tłumaczy specjacię i powstawanie nowych gatunków. Poza tym, TE jest tworem żywym, który sam ewoluuje. To, co wymyślił Darwin w XIX wieku jest zaledwie namiastką, zalążkiem tego, co obowiązuje współcześnie. I to się jeszcze na pewno zmieni wiele razy zanim nie poznamy stanu faktycznego, jeżeli kiedykolwiek.
Natomiast, i tutaj do wszystkich laików w temacie, TE NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z TEORIĄ (a tym bardziej faktografią) POWSTANIA ŻYCIA NA ZIEMI. Jedno jest wydażeniem, które odrębne jest od drugiego, które jest procesem. Życie musiało powstać, owszem, by mogło ewoluować, natomiast sam akt powstania życia (czy z Bożej łaski czy przez przypadek) nie jest tożsamy z ewolucją. Tak więc jedno nie wyklucza drugiego, a tym samym debata o kreacjonizmie vs. ewolucji jest bezsensowna.
Co oczywiście nie zmienia faktu, że wojujący antyteiści śmieszą mnie niezmiernie w ich "naukowym" osądzaniu od czci i wiary... wiary.
Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!
Mustrumie
Dawkins to nie był genetyk tylko zoolog. Z genetyką to jest kojarzony dzięki Samolubnemu genowi czy Fenotypowi rozszerzonemu. Ale to nie są jego oryginalne teorie. Dawkins był zręcznym copywriterem, no i ubrał w inne słówka, to co już mówili chociażby Fisher, Hamilton czy Williams.
Tyle że w nauce jak w każdej innej dziedzinie życia psychika odgrywa dużą rolę. Czasami ludzie zajmujący się dziedzinami niszowymi i pogardzanymi przez kolegów jak również po prostu niemedialnymi, żeby wyładować pewien stres, zaczynają bawić się w takie produkcje. Przykładem jest tutaj Dawkins, który stał się popularyzatorem nauki i domorosłym filozofem. Tak sobie tłumaczę też ekologistyczną agitkę Petera Warda Kres ewolucji. Człowiek widocznie chciał zabłysnąć na szerszym forum, a badanie zmian kształtu linii lobowych u amonitów najwyraźniej tego nie dawało.
Z pochodzeniem życia to zgoda. Moim zdaniem wypadałoby się zapytać, co to w ogóle jest życie? Jaki układ możemy nazwać żywym? Nie mamy żadnej skali porównawczej, nie znamy organizmów z innych światów, więc wbrew pozorom ciężko się na takie rzeczy wypowiadać.
Antyteiści to traktują naukę jako pewną wyrocznię we wszystkich kwestiach. Dają nauce status metafizyki. E. O. Wilson mówił nawet, że to metafizyka naszych czasów. Tylko, że sami tak czyniąc, obalając kryterium demarkacyjne. To samo tylko z drugiej strony, robią na przykład spece od różdżkarstwa i parapsychologii. Tak więc antyteizm wbrew pozorom - przy naukowości odmienianej przez wszystkie przypadki - daje przyzwolenie na panoszenie się paranauki.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
Kirkerze
Mea culpa za Dawkinsa. Jakoś mi się biograficznie pomerdał był. Poza tym facet jest koniunkturalistą, co w zasadzie powinno przekreślić go jako naukowca.
A nt. "czym jest życie" bardzo ciekawie pisał Irwin Schroedinger, z punktu widzenia fizyka, w książce pt. "What is Life?" w języku lengłydż.
Tu link do pdfa: http://whatislife.stanford.edu/Homepage/LoCo_fil...
Łatwiej chyba jest o negatywną definicję życia, przez odliczanie tego, czym nie jest. Szczególnie że procesy wewnątrzkomórkowe to w zasadzie indywidualne, acz powiązane, reakcje biochemiczne i przeróżne interakcje makromolekularne, same nie będące życiem.
Pierwiastka Boskiego dopatrywałbym się właśnie w granicy żywe/nie żywe.
Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!
Mustrumie
ponieważ Fenotyp rozszerzony przeczytałem kilka razy, to pamiętam pewien cytat Dawkinsa. Uznał on, że Bóg jest zbyt dużą ideą, żeby obalać go z użyciem gierek słownych! Tak było w jednym z rozdziałów. A później napisał Boga urojonego.
Poza tym on jest bardziej pisarzem niż naukowcem. W porównaniu np. z Gouldem Dawkins to ratlerek.
O książce słyszałem. Będzie trzeba ją kiedyś przeczytać.
Poza tym nie dziwisz się, że tacy antyewolucjoniści nie są witalistami czy zwolennikami panpsychizmu? Przecież jeżeli nie akceptują materialistycznego generowania zmienności, to powinni uznać, że za to odpowiada entelechia. Pytanie dlaczego tak nie robią?
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
pozwole sie nie zgodzic
Drogi Mustrumie, pozwole sie z Toba niezgodzic. Odkladajac juz na bok wielkie kwestie filozoficzne, to poprostu TE jest falszem naukowym. Nie ma czegos takiego jak ewolucja w sensie powstawania nowych gatunkow, jest tylko cos co ewentualnie mozna nazwac mikro-ewolucja, ale ja wole nazwe zmiennosc wewnatrzgatunkowa (zeby nie dowartosciowywac falszywej pseudo-teorii). Zmiennosc ta polega na dostosowaniu sie danego gatunku do zmieniajacej sie sytauacji, ale jedynie w zakresie przewidzianym w puli genowej, ktora dany gatunek dysponuje. Najlepszym przykladem jest tutaj eksperyment na muszkach owocowkach (zakwalifikowany, o ironio, jako przyklad "ikony ewolucji"). W wyniku rekombinacji genow otrzymano nowa pare skrzydelek, nie byly one umiesnione, ale po za tym w pelni funkcjonalne, posiadaly ukrwienie, ksztalt oraz strukture identyczna jak podstawowe skrzdelka tej muszki. Nie jest to zatem jakis drobny kroczek ewolucyjny, tylko od razu w jednym kroku otrzymujemy prawie gotowy narzad. Czyli mamy pule genetyczna z gotowymi kombinacjami i okreslony system przelacznikow ktore te kombinacje uaktywniaja. Gdzie jest tu miejsce na ewolucje ?
Odrebna kwestia jest w ogole sam moment powstania zycia rozumianego jako pierwsza organiczna struktura samoreplikujaca. Tutaj nawet tak zdeterminowany fanatyk ateizmu jak Rysiek D. nie dal rady i nawet przy pomocy swoich starszych braci w wierze (czyli ogolnie szanowanych ewolucjonistow, obficie dotowanych z naszych podatkow) nie potrafil wygenerowac zadnej narracji quasi-naukowej ktora nie wywolala by skurczow hichotnych u potencjalnych odbiorcow (moze poza przypadkiem ludzi typu tow. Tomczak i Kirkier, oni kupia kazda naukowo brzmiaca bzdure). Stad tez ucieczka Ryska D. w kosmitow.
Prosba dodatkowa: prosze aby osobnik nazywajacy sie "Kirkerem, prawicowym ekstremista" nie bral udzialu w tym watku dyskusji. Niestety ewidentny brak kultury osobistej powiazany ze smutna w swym natezeniu, obsesyjna checia uchodzenia za eksperta wszechdziedzin wyklucza go z kregu osob z ktorymi chcialbym dyskutowac.
Darku, ad rem i ab rem
Ab rem
Muszę tu powiedzieć coś w obronie Kirkera: znawcą wszechdziedzin nie jest (bo kto (poza mną, oczywiście!) jest?). Ale jeżeli chodzi o biologię to nie znam w prawej blogosferze nikogo kto się zna lepiej akurat na tym temacie.
Ad rem
Eksperyment, który opisałeś był uznany jako dowód ewolucji i homologicznego pochodzenia różnych struktur. Drosophila należy do rzędu Diptera, czyli muchówek lub dwuskrzydłych, w którym znajdują się min. muchy i komary. U tych owadów druga para skrzydeł, wg TE, uległa przekształceniu w narząd zwany z łaciny "halteres". Zamiast funkcji napędowej, pełną one funkcję sensoryczną. To, o czym piszesz (jeżeli mówimy o tej samej pracy) było doświadczeniem badającym funkcjonowanie genów (a konkretnie jednego genu) w klastrze genowym Bithorax. Wg. mnie jest to dosyć silnym dowodem o możliwości przekształcania jednej struktury w drugą, i tym samym możliwego mechanizmu ewolucyjnego. Zanzaczam, jednego z wielu.
Zresztą, jeżeli na to popatrzysz bardziej filozoficznie, ewolucja jako taka w pełni pasuje do Tomistycznego pojęcia swobodnej woli, na poziomie niższym niż świadomość ludzka. Bóg natchnął życie, ale dał mu wolną rękę w rozwoju, a wolność wyboru jak wiemy (a czego nie rozumie lewactwo) jest nieodłącznie połączona z wolnością przyjęcia wszelkich tego wyboru konsekwencji. I jako taka jest raczej dowodem słuszności doktryny Katolickiej niż "naukowego" bełkotu ludzi pokroju DDDTXT i późniejszych wypocin Dawkinsa (i, jak to zgrabnie ujął AMN: Dawkinsynów).
Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!
mustrum
Trudno mi zweryfikowac wiedze Kirkera. Co prawda przeprowadzilem z nim calkiem dluga dyskusje w tym temacie pod postem "Leniwa prawica" (http://niepoprawni.pl/blog/187/leniwa-prawica), jednak odnioslem wrazenie jakbym rozmawial z czlowiekiem przeladowanym wiedza, ktorej zdawal sie nie rozumiec. Na moj jeden, dosc prosty argument dostawalem kilometrowa odpowiedz o zageszczeniu pojec abstrakcyjnych na poziomie 50%-70%, ktora zazwyczaj luzno nawiazywala do istoty mojej tezy. Jest duzo ludzi, ktorzy oceniaja wartosc tekstu jedynie na podstawie wypadkowej jego dlugosci i zageszczenia pojec o duzym poziomie abstrakcji. Ja jednak wole, gdy dany tekst jest po prostu logiczny i zrozumialy, niestety teksty Krikera zadko naleza do tej grupy. Najgorsze jest jednak to ze jest to czlowiek o niestabilnej psychice, z ktorym dyskusja, jezeli nie idzie po jego mysli, przeradza sie dosc szybko w niewybredna pyskowke.
Jezeli chodzi o muszki owocowe, to mowie o eksperymencie Eda Lewisa z 1978 roku na muszkach Drosophila melanogaster. Krzyzowki wyhodowane przez Lewisa dokonywaly manipulacji genem ultrabithorax przeksztalcajac przemianki z trzeciego segmentu tlowia w normalnie wygladajace skrzydla. Lewis dokonal tego krzyzujac normalna muszke z mutacjami bithorax, postbithorax i anterobithorax. Nawet zakladajac ze poszczegolne mutacje tej muszki sa etapami na drodze od przemianki do skrzydla to sa to zupelnie nieewolucyjne zmiany skokowe, ktorych w zaden sposob nie da sie wytlumaczyc dzialaniem przypadku i doboru naturalnego. Jezeli manipulacje na pojedynczym genie powoduja tak ogromne zmiany i to w kierunku ktory ciezko okreslic jako przypadkowy, to nalezy uznac ze manipulacja tym genem jest jedynie przelaczaniem przelacznika, ktory wlacza, juz istniejace w danej strukturze genowej, funkcje. Przy tej dosc oczywistej konkluzji, eksperyment Lewisa przestaje juz byc dowodem na ewolucje, a zaczyna stanowic jej dosc przykry balast. Jednak ortodoksyjny nurt ewolucjonizmu caly czas interpretuje ten eksperyment na korzysc neodarwinowskiej koncepcji ewolucji, dajac tym samym do zrozumienia ze ewolucjonizm jest wylaczony spod obostrzen nakladanych przez logiczne myslenie.
Bardo Cie przepraszam, ale nie za bardzo mam ochote na uprawianie teizmu ewolucyjnego, zostawie to specjalista na czele z Abp. Zycinskim. Dla mnie najwazniejsze jest czy teoria bedaca wspolczesna podstawa swiatopogladowa cywilizacji zachodniej jest prawda czy falszem. Moje dosc doglebne badania w tym zakresie wskazuja, niestety, ze jest to dosc sprawnie podszminkowane klamstwo, utrzymywane przy zyciu jedynie dlatego ze na czele instytucji naukowych panstw zachodnich stoja jej wierni wyznawcy. Dzialanie tego mechanizmu mozemy poznac analizujac inne, sztucznie utrzymywane przy zyciu, klamstwa naukowe, jak: teoria efektu cieplarnianego, czy genetyczne pochodzenie homoseksualizmu.
Nie martw sie, ja tez przez wiele lat wierzylem w autorytet nauki bez zadnych watpliwosci, tak samo jak wierzylem ze L. Walesa jest bohaterem narodowym. Dopiero kiedy zaczelem powatpiewac w nieskazitelnosc jednego z jej obszarow, a mianowicie badan medycznych, etykietka z napisem "udowodnione naukowo" przestala na mnie robic wrazenie, a na dodatek stalem sie na tyle beszczelny ze zaczelem zadawac pytania i wyciagac wlasne wnioski. To ze udzielasz sie na tym forum swiadczy ze jestes czlowiekiem odwaznym, ktory nie daje sie stlamsic przez potege manipulacji glownego nurtu. Zycze Ci abys pielegnowal ta swoja szlachetna ceche, takze na polu demaskacji klamstw naukowych, w czasach kiedy nauka wykorzystywana jest jako element walki ideologicznej.
PiS-owski socjalisto!
no i do czego to doszło,że osobnik nie umiejący prostej arytmetyki chce całkować, a jak mu się mówi, że do opanowania rachunku całkowego najpierw trzeba nauczyć się prostych działań, to jest wielce oburzony. To raczej Ty chcesz uchodzić za eksperta w dziedzinie, w której nie masz żadnych podstaw. Ale cóż, jest obecnie cała masa domorosłych ekspertów. Niektórzy poszukują Yeti albo Sasquatscha, inni wciskają ludziom ciemnotę o żyłach wodnych... Nie jesteś pierwszym, ani ostatnim.
No i prawda w oczy kole, co nie?:D
Brak kultury osobistej... to poczytaj swoje komentarze i spójrz sobie w lusterko. Ktoś tutaj ma niezłe projekcje.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
te Twoje epitety, daruj...
... mnie wydają się już nieco maniackie.
Ja sam jestem propisowski, pewnie bardziej od niego, a "socjalistą" też zapewne jestem. Śmieszne to, ale w końcu to słowo jedynie obelga, fakt, że ukochana przez pewną kategorię utopistów.
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
Tygrysie
masz trochę racji, bo ten gość ostro mi działa na nerwy i vice-versa. Zachowałem się trochę emocjonalnie w ogóle odpowiadając na zaczepki tego obcesowego chama ze słomą w butach.
Poza tym jak mam nazywać osobnika, który bronił związków zawodowych i wszczynanych przez nie burd jak niepodległości. Więcej, to nie dość, że socjalista, to człowiek, który żywi pogardę dla państwa prawa. Zatem nic innego jak klon Pandady.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
ja też bronię!
Niech żyją Związki Zawodowe!
A co to jest "prawo", że spytam? Co to jest "państwo" może być nam nieco łatwiej ustalić, ale też bym prosił o definicję. A potem "państwo prawa".
Dla mnie to jakiś prof. Śpiewak, daruj.
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
no coz, chamowi tez trzeba odpowiedziec
Mialem ci, chory czlowieku, nie odpowiadac. Odpowiadam jedynie dlatego ze przesadziles w swoich klamstwach. Nie wiem gdzie ja z toba rozmawialem na temat zwiazkow zawodowych. Najbardziej pokrewny temat poruszalismy w dyskusji pod twoim postem "Dura lex, sed lex" gdzie proponowales aby strzelac do protestujacych ludzi:
http://niepoprawni.pl/blog/13/dura-lex-sed-lex
Juz wtedy wypomnialem ci w lagodnych slowach ze jestes typem o profilu mocno psychopatycznym. Dzisiaj robie to bardziej dosadnie, gdyz w swoich agresywnych obelgach posuneles sie zdecydowanie za daleko.
Jezeli nie umiesz dyskutowac to sie za to nie zabieraj.
Przypomnij sobie jak zachowales sie w dyskusji pod postem "Leniwa prawica", takze na temat ewolucjonizmu, gdy juz zabraklo ci argumentow. Oto przyklad twojej radosnej, tworczosci z tej dyskusji:
"..Ma Pan bowiem mentalność ratlerka podgryzającego nogawkę(...)ponieważ uznaliby, że dyskutowanie z głupotą nobilituje ją(...)ciężko o lepszy przypadek klauna, czy też mężczyzny, który bruździ swoje dobre imię, rżnąc publicznie głupa..."
http://niepoprawni.pl/blog/187/leniwa-prawica
A nie jesteś takim osobnikiem?
co może nadwrażliwy jesteś jak rozpieszczona dziewucha?
Wtedy nie zabrakło mi argumentów, tylko doszedłem do wniosku, że leżącego się nie kopie. Poza tym mam ważniejsze sprawy na głowie niż pisanie dementi na kilkadziesiąt zdań do każdej kwestii. Takie bowiem było stężenie przekłamań, konfabulacji i zwykłych bredni w każdym zdaniu. Ktoś to musiał wszystko wyprostować, ale do czasu. Natomiast wtedy ciągle zachowywałeś się jak cham przy pańskim stole.
Jak się nie umie dodawać, nie zabiera się za całkowanie. Przykre, ale prawdziwe. No i jak osobnik wygłaszający traktat o całkowaniu, a nie potrafiący dodawać ma nie być klaunem, ma się publicznie nie błaźnić bądź ma nie mieć mentalności ratlerka podgryzającego nogawkę. Powinno się stulić grzecznie pysk i nie odzywać się, żeby nie wyjść na durnia.
Ja napisałem, że należy ostro obchodzić z burdami na ulicach. Rozumiem, że wolisz, żeby ktoś stracił życie z rąk kibola bądź związkowego zadymiarza. No i w tym się wyraża pogarda dla państwa prawa typowa dla pobłażającego bandytyzmowi lewaka.
Dyskutować to Ty raczej nie umiesz, bo bez przerwy stosujesz chwyty erystyczne (chyba już nawet nieświadomie), odwoływanie się do faszyzmu czy komunizmu celem dyskredytacji interlokutora, a poza tym nawet nie umiesz przeczytać kilku zdań ze zrozumieniem.
No cóż, zostałem chamem, mimo że przeglądasz się chyba w lustrze. No to wypada pięknym odwdzięczyć się za nadobne na zakończenie: jesteś zwykłym idiotą i paranoikiem.
No i onanizuj się dalej tymi baśniami z mchu i paproci wypichconymi przez protestanckich sekciarzy czy Hary Krisznę.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
proponuję...
... wypierdolić stąd tego trolla.
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
nikogo nie wywalać!
Przynajmniej za poglądy, nawet, jeśli są dziwaczne! Jestem zwolennikiem płodozmianu i różnorodności. Wywalać można kogoś, kto ewidentnie chuligani i zaśmieca.
Dixi
ja się zgadzam z tym, co napisałeś. Niech sobie będzie i pisze. To też będzie dla nas pewna lekcja, bo będziemy wiedzieć mniej więcej, jak taki osobnik myśli.
Tygrys czuje się urażony jako ateista. Problem w tym, że człowiek, którego chce wyrzucać, to antyteista, czyli zupełnie inna kategoria bytów.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
badacz sie w Tobie odezwał, Kirkerze? :):):)
Moje motywacje były też takie, że nie możemy tu prowadzić chowu wsobnego, bo to droga do degeneracji.
Dixi
możliwe, chcę czasem wiedzieć, jak myślą moi ideologiczni oponenci.
A chów wsobny doprowadzi do tego, że z byle czego będziemy robić nieprawdopodobne problemy, no i posypie się cały portal od tego: wszyscy obrażeni na wszystkich.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
Kirker!
Jasne. Ja muszę szukać po Sieci komuchów, żeby się z nimi ponaparzać:):):)
Re: Kirker!
ja tam czytam czasem produkcje lewaków. Wszystkie argumenty są ograne i stereotypowe. Pokazuje to konstrukcję lewicy jako zbioru projekcji i atrybucji.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
czytanie tych bredni jest fajne...
... ale do tego akurat trzeba mieć odpowiedni nastrój.
My z Tobą dość mamy przeciwne poglądy, żeby naprawdę żaden lewacki troll nie był tu potrzebny.
Swoją drogą na bmpl24 też ostatnio pojawił się niejaki Blue Ocean, który zachwala Unię tak na chama, że po prostu musi być trollem.
Kurestwo się po prostu zwąchało, że trzeba rozpieprzyć takie inicjatywy, zanim się nam zabierze internet całkowicie. To gorzej niż trolle - to zapewne jakieś hunwejbiny z młodzieżówek, albo po prostu agentura.
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
Tygrysie
akurat ten człowiek, z którym administracja obeszła się dosyć twardo, to mógł być stary ubek lub coś w tym typie.
Działalności hunwejbinów z młodzieżówek też nie wykluczam.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
tyle że...
... tu nie chodzi o żadne "myślenie".
To metodyczne wprowadzanie tu zamieszania - białego szumu, jeśli wolisz. Już mniej martwi mnie obrażanie. Jak niby taki ciul mógłby mnie swoim gadaniem obrazić?
Po prostu ten gość tu nie pasuje. (Albo też może ja nie pasuję. Nie wiem. Ale to nie jest żadna groźba.)
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
Tygrysie
a myślisz, że to ostatni skunks tutaj. Jeden wyznawca pseudonauki chciał mnie wciągnąć w dyskusję, no i się nie dałem. Niech się ten miłośnik związkowego komunizmu onanizuje tymi baśniami z mchu i paproci wypichconymi przez protestanckie sekty w USA.
Tak samo tutaj. Przecież wystarczy gościa olać, jeżeli uważamy, że smrodzi. I tyle.
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
pięciu takich i ten portal...
... będzie nie do wytrzymania. Dwudziestu i zatrze się jak silnik z cukrem w baku.
Tyle, że on jest mniej słodki.
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
Tygrysie
silnik od cukru nie padnie:) To szeroko rozpowszechniony mit.
Ja już kiedyś przez takiego jednego miłośnika płonących opon na Alejach Ujazdowskich chciałem opuszczać Niepoprawnych. Doszedłem do wniosku, że co będę się przejmować intelektualnie nierozgarniętym osobnikiem, które albo liże tu tyłki, albo zostawia śmierdzące fekalia, bo do merytorycznej dyskusji zdolny nie jest. No i co? Zostałem i się tego żenującego PiS-owskiego socjalisty nie boję. Bo kogo? To tak jakby słoń bał się myszy.
Tak samo Ty, Tygrysie. Przed kim chcesz uciekać. Przed jakimś lewakiem operującym najbardziej ogranymi kwestiami, z którymi pewnie nieraz się rozprawiałeś. Zastanów się. Nie zachowuj się jak panienka uciekająca przed karaluchem:)
pozdrawiam
Kirker prawicowy ekstremista
silnik pieprzę, ale co do...
... towarzystwa to nadal jestem wybredny.
Albo tu będzie jednoznacznie wiadomo jaki portal, albo pieprzę całą tę imprezę. Mam niby tutaj jeszcze forum, ale to będzie wszystko.
Macie zamiar w taki sposób praktykować "tolerancję" i takie inne sprawy, to raczej beze mnie.
Z baniem się to jednak nie ma absolutnie nic wspólnego.
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
Nieróbstwo
Nieróbstwo, poklepywanie po ramionach i puste gesty są drogą do sukcesów! Chłop wie co robi!
Liść Dębu...swoj swojego odznacza,a jest za co
za zniszczone STOCZNIE,za
Zniszczony Przemysł zbrojeniowy
za zniszczenie Wojska i obronnosci kraju
za zniszczenie Marynarki Wojennej
za chęć przekazania polskich złóż...miedzi,srebra,węgla
za probę( na razie )przekazania za grosze Polskiej Giełdy
reszta
wedle uznania piszących na TEJ STRONIE:)
dyszka za TEMAT wyciągnięty ......na powierzchnię.....:)
Gościu z drogi
Należy dodać,że za miliardy wyprowadzone do Eureko!
rusznikarz,:)
zgadza się...........
Ludzie
Czy w ogóle jest sens podtrzymywać dyskusję z takim nie dorobionym DEBILEM.Przecież to jakiś jehowiec i do tego porypany.
Proponuję wy....lić brudną ścierę na śmietnik historii. Tam jego miejsce.
nie podoba mi się ten styl!!!
Niepoprawni to nie znaczy chamscy. Wstyd mi za ciebie.
bardzo łagodnie...
... moim zdaniem to wyraził. Chcesz ostrzej? ;-)
Pierdoleni lewaccy trolle mogą tu być, ale nastojaszcziaja patriotyczna prawica nie może - chyba że udaje jebany Wersal?
Coś tu chyba nie tak...
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
triarius
wolisz budke z piwem z napisem "Niepoprawni"?
czy az tak uwiera ci Wersal? :)
no widzisz? jak się nieco wysilić...
... to można zrozumieć, prawda?
Swoją drogą jako licealista bardzo lubiłem budki z piwem i poniekąd tam się właśnie wychowałem. Potem jakoś znikły. Gdzie wy ludzie je wciąż oglądacie?
Ale fakt - budki są dla mnie OK, natomiast tolerancja wobec lewackich trolli nie.
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
triarius
no to jak przy tej budce stoimy
to osobiscie nie mam nic przeciwko
co do piwa i budki
nie wydaje ci sie, ze nawet lewackiego trolla
mozna sie pozbyc w stylu "versalskim"?
wiekszy wysilek nie zaszkodzi, nieprawdaz?
trzeba zaraz wychodzic na chama?
można, fakt - kopem w dupę...
... (nie piszę "excusez le mot", bo moja klawiatura nie wygeneruje tego fajnego daszka nad "o").
Tyle, że to nie działa w sieci.
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
triarius
ups przepraszam, czy to do mnie?
tłumaczyłem wersal Tobie...
... kopanie oczywiście Ciebie nie dotyczy.
Co za pomysł?!
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
triarius
no i wytlumaczyles
jak tak "krzyczysz" to potem sie nie dziw
pozdrawiam :)
mam dar wyczuwania agentów i...
... (i chyba hunwejbinów też), i tylko o to tu chodziło.
Bacz miał dla mnie poglądy całkiem nie do przyjęcia - ani to prawica, ani szczerze patriotyczne - a mimo to ostatnio go ostro tutaj broniłem przed wyśmiewaniem się przypominającym mi przedszkolne lincze, które pamiętam z dawnych lat.
Tu nie chodzi o takie czy inne poglądy, tylko o DOBRĄ WIARĘ. Jeśli ktoś choćby uważa się za patriotę i prawicowca, no to cóż - choćby był samym Korwinem, wypada dać mu możliwość gadania.
Co innego jednak z działalnością jednoznacznie - w moich oczach - rozbijacką.
Dzięki za zrozumienie i proszę bez urazy!
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
zastanowię sie poważnie, Tygrysie...
...czy nie optować za tym, żebyś dostał bana do czasu, aż się zastanowisz, co piszesz. Nie żartuję. Mniejsza o słowa, ale nudny jesteś i zaśmiecasz Niepoprawnych.
Nie jest trollem facet o wariackich nawet pomysłach, który stara się po swojemu argumentować. Trollem jest ktoś, kto poza bluzgami nie ma nic do dodania.
dawaj bana!
Jeszcze tak nie było, bym się na siłę trzymał jakiegoś towarzystwa. Mam o sobie na tyle dobre mniemanie, że w moim pojęciu to raczej ja wam robię zaszczyt, a nie odwrotnie.
Tym bardziej, że i tak średnio mi tu ostatnio pasuje, choćby z powodu lewackich trolli.
Mam jeszcze bluznąć, czy mnie banujesz bez tego? ;-)
(A swoją drogą troll już odniósł niejaki sukces, prawda?)
Pzdrwm
triarius
- - - - - - - - - - - - - - - -
http://bez-owijania.blogspot.com
http://tygrys.niepoprawni.pl
ja nie daję bana!
Nie mam takiej mocy sprawczej: Nie będę też stawiał sprawy na ostrzu noża: "Ty, albo ja", bo to nie ma sensu. Piszę do Ciebie jako kolega (o ile mogę się za takiego uważać) i proszę, żebyś nie przeginał. Nie rób mi, cholera, wstydu, bo Cie lubię. Gość jest mutantem, ale ma prawo do życia. Podobno został zabanowany, co uważam za wielki błąd. Już przestrzegałem przed chowem wsobnym, nie?
Chciałbym, żeby na Niepoprawnych pojawiła się też jakaś opozycja. Nawet najdziwaczniejsza. Tak jest ciekawiej.
Dixi i Tygrys...
Panowie, bardzo Was proszę, pohamujcie się nieco... Przecież nie będziecie się kłócić przez takiego trolla...
(a trolla też jakoś nie widać, prawda?..)
popatrz wyżej, Hun!
Jestem spokojny i artykułuję wyraźnie swoje zdanie.
Dixi
Może faktycznie wyraziłem się nie precyzyjnie... Chodziło mi o przyczynę sporu, a nie o jego przebieg, czy temperaturę... Przepraszam...
Cenię Was obu i głupio mi, że nie/obecność akurat takiego człowieka jest w ogóle powodem do dyskusji - od razu zaznaczam, że to moje prywatne, osobiste zdanie.
Pozdrawiam Was...
na tym polega zabawa, Hunie...
... że czasem trzeba się zetrzeć :):):) Nie czuję złości do Tygrysa, ale "amicus Plato..." :):):)
Dixi
Amicus Plato, sed magis amica veritas.
Raz sierpem, raz młotem czerwoną hołotę!
to miałem na myśli, Rektorze!
O "veritas", choć jest jedna, warto podyskutować. A nóż się kogoś przekona? Na pewno nie wyzwiskami i banami.
Mnie na przykład straszliwie irytuje Bacz, choćby ze względu na jego złodziejski stosunek do praw autorskich (nie mówiąc o kretyńskich wynalazkach), ale nigdy nie żądałem, żeby go banować. W ogóle jestem przeciwnikiem banowania. Można się wstrzymać od dyskusji z kimś, kogo ma się w dupie. Wystarczy. Jeśli chce pogadać, będzie się musiał postarać znaleźć wspólny język.